W miniony gorący weekend nabrzeże wodnej bazy szczycieńskiego MOS-u zatętniło życiem. Odbył się tutaj rodzinny piknik. Pogoda dopisała, więc bawiono się aż do późnego wieczora.

Pomysłodawcami wesołego pikniku nad dużym jeziorem byli Arkadiusz Dziczek i Paweł Krassowski, radni miejscy.
- Choć ma w nazwie „I Szczycieński Piknik Sąsiedzki”, jest w zasadzie kontynuacją imprez rodzinnych, które odbywały się na osiedlu Leyka - wyjaśniają radni. - Dla niektórych mieszkańców okolicznych bloków było zbyt głośno, więc wybraliśmy takie miejsce, gdzie nikomu nie przeszkadzamy. Cele to integracja sąsiedzka poprzez dobrą zabawę, zamiast waśni i porachunków – rywalizacja na wesoło i w dodatku z nagrodami. Jak to zwykle bywa na takich imprezach, najwięcej uciechy mieli milusińscy. Czekało na nich mnóstwo rozrywek {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
szych atrakcji były rejsy stateczkiem wycieczkowym, do którego ustawiały się długie kolejki. Z kolei najwięcej śmiechu z powodu częstych wywrotek wywołały biegi w workach i konkurs przeciągania liny. W zmaganiach sportowych brały udział drużyny rodzinne, albo panie kontra panowie, czy dzieci przeciw rodzicom.
- Co to będzie za wstyd, gdy przegramy – niepokoili się rodzice, mając za przeciwników swoje pociechy podczas przeciągania liny.
Ponieważ piknik trwał kilka dobrych godzin, nie zapomniano o ciepłych i zimnych napojach oraz słodkościach. Okazałego i pysznego sękacza upiekł osobiście Arkadiusz Dziczek. Tym razem nie zajmował się fotografią, a… kuchnią. Prowadził dla milusińskich zajęcia kulinarne, których głównym punktem było przyrządzanie czekolady, czym zaskarbił sobie ich serca.
Ale i starsi mieli konkursy i zabawy tylko dla siebie. Babcia Halina przyszła na piknik z wnuczką Nelą. W konkursie zgadywanek dla dorosłych wygrała torbę na zakupy z unikalnym logo Szczytna.
- Bawię się świetnie, a przy tym mam wnuczkę cały czas na oku – ciszy się pani Halina. Zwieńczeniem pikniku było wspólne ognisko i kiełbaski z grilla.
tekst i foto: Marek J.Plitt{/akeebasubs}
