Mieszkańców gminy Pasym czeka horrendalna podwyżka stawki za odprowadzanie ścieków. Wody Polskie ustaliły ją w wysokości 14,53 zł/m3. Podczas majowej sesji radni, na wniosek burmistrza Nowocińskiego, zgodzili się, aby do tej kwoty dopłacać 5,43 zł, ale nadal skala podwyżki jest ogromna. Zdaniem włodarza, to skutek obarczenia Zakładu Gospodarki Komunalnej kosztami budowy nowej oczyszczalni ścieków oraz zaciągnięciem na ten cel kredytu.

Ścieki droższe o 300 procent
Otwarciu nowej oczyszczalni ścieków towarzyszyła radość. Teraz pojawią się wątpliwości dotyczące finansowania inwestycji. Na pierwszym planie obecny burmistrz Pasymia Marcin Nowociński

HORRENDALNA PODWYŻKA

W porządku majowej sesji Rady Miejskiej w Pasymiu znalazła się uchwała dotycząca dopłat do taryf dla zbiorowego odprowadzania ścieków na terenie gminy. To skutek radykalnej podwyżki, której wysokość Wody Polskie ustaliły na kwotę 14,53 zł/m3, czyli aż o … 300% więcej w stosunku do aktualnie obowiązującej stawki. Dopłata z budżetu gminy dla Zakładu Gospodarki Komunalnej wyniesie 5,43 złote, co oznacza dla samorządu wydatek 300 tys. złotych. Mimo to podwyżka i tak uderzy mieszkańców po kieszeni, bo będą musieli płacić 9,10 zł/m3. Do tego trzeba jeszcze doliczyć podatek VAT.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Burmistrz Marcin Nowociński tłumaczy, że na wysokość podwyżki samorząd nie miał wpływu. - Jest to decyzja Skarbu Państwa, a konkretnie Regionalnej Dyrekcji Gospodarstwa Wody Polskie, którą zastałem, obejmując urząd – mówi włodarz. Skala podwyżki zmusiła go do szukania sposobu, by choć trochę ulżyć mieszkańcom. - Nie możemy dziś obarczać społeczeń stwa tak dużą podwyżką. Dlatego wnioskowałem o dopłatę z budżetu gminy dla ZGK – wyjaśnia.

NIEPOTRZEBNIE OBARCZYLI SPÓŁKĘ

Według burmistrza, Wody Polskie, ustalając stawkę, brały pod uwagę sytuację komunalnej spółki związaną z tym, że kilka lat temu wzięła ona na swoje barki budowę nowej oczyszczalni ścieków i zaciągnęła na ten cel kredyt. Jak mówi Nowociński, w innych gminach też szykują się podwyżki, ale tam decyzje Wód Polskich nie są tak drastyczne jak w przypadku Pasymia. - Gdybyśmy jako gmina wzięli kredyt na budowę oczyszczalni, a nie obarczali tym ZGK, stawki może byłyby inne – zauważa włodarz.

ABSURD, Z KTÓRYM TRZEBA WALCZYĆ

Przed głosowaniem w sprawie dopłat dla ZGK swoimi wątpliwościami dzielił się radny Wiesław Nosowicz. - Nie wiem, czy gmina zrobiła wszystko, by uchronić mieszkańców przed tą podwyżką. Mimo dopłaty, jest ona olbrzymia. Dla mnie, jako radnego i mieszkańca, nie do przyjęcia – mówił Nosowicz.

Burmistrz Nowociński przypominał, że decyzja Wód Polskich stała się prawomocna 12 kwietnia, czyli zaledwie kilka dni po wyborach. Poprzedni burmistrz odwoływał się od niej wcześniej, ale bezskutecznie. Nosowicz zaapelował do Nowocińskiego, aby sprawę poruszył na szerszym forum organizacji samorządowych. - Jest absurdem, że gminy swoim wysiłkiem, swoimi pieniędzmi budują wodociągi i kanalizację, a stawki opłat ustalają tłuste koty gdzieś w Białymstoku, czy Warszawie. Trzeba z tym walczyć – przekonywał. Ostatecznie zagłosował przeciw uchwale o wprowadzeniu dopłat. Dwoje radnych: Jolanta Augustowska i Andrzej Kozikowski wstrzymało się od głosu.

(ew){/akeebasubs}