Jest szansa, że już w przyszłym roku część byłego torowiska do Biskupca znajdującego się na terenie miasta i gminy Szczytno zamieni się w ścieżkę pieszo-rowerową. Realizacja projektu natrafia jednak na przeszkody.
ODWRÓCILI KOTA OGONEM
Przygotowania do budowy 40-kilometrowej ścieżki pieszo-rowerowej w miejscu dawnego szlaku kolejowego Szczytno-Biskupiec napotykają na problemy. Najpierw organizowane dwukrotnie przetargi na wyłonienie projektanta ścieżki nie przyniosły rozstrzygnięcia, teraz okazuje się, że trzeba będzie zmienić dokumentację. Przewidywała ona, że na odcinku 4 km w pobliżu Łąk Dymerskich zostaną zachowane tory. Nimi miała się poruszać drezyna będąca na stanie miejscowego stowarzyszenia. Rowerzyści mieliby możliwość załadowania rowerów na przyczepkę i ten odcinek przejechać drezyną. Dla tych, którzy woleliby cały czas korzystać z jednośladów, miały być wyznaczone objazdy przez Popową Wolę i Kobułty. Tymczasem okazuje się, że za przekazanie uzbrojonego torowiska władze PKP zażądały od właściciela terenu, czyli gminy Dźwierzuty kwoty przekraczającej 0,5 mln zł.
Wójt gminy Marianna Szydlik jest zaskoczona.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W tej sytuacji kolej zadeklarowała, że zdemontuje na własny koszt tory i dopiero wtedy bezpłatnie przekaże gminie torowisko.
PODZIELILI ŚCIEŻKĘ NA TRZY ODCINKI
Ta sytuacja powoduje konieczność dokonania zmian w opracowanej już dokumentacji. - Ścieżka będzie prowadzić prze z cały odcinek torowiska do Biskupca – zapowiada wicestarosta Marcin Nowociński. Aby nie opóźniać zbytnio zaplanowanych już działań, podjął decyzję o rozbiciu zadania na trzy odcinki. Pierwszy obejmuje teren miejsko-gminny Szczytna, drugi – gminę Dźwierzuty, trzeci – gminę Biskupiec. - Chodzi o to, żeby mogły być one realizowane niezależnie od siebie – tłumaczy wicestarosta.
Dzięki temu udało się już rozstrzygnąć przetarg na wyłonienie wykonawcy pierwszego odcinka liczącego 10 km. Dla większej atrakcyjności zostanie on skomunikowany z leśną trasą prowadzącą wokół jeziora Wałpusz.
Projekt na pierwszy odcinek ma być gotowy już w czerwcu. Jego realizacja planowana jest w przyszłym roku. Koszt budowy całości 40-kilometrowej ścieżki szacowany jest minimum na 5 mln, z czego istnieje szansa na uzyskanie 85% dofinansowania. Resztą kosztów mają podzielić się uczestniczące w projekcie samorządy: powiatowy, miejski Szczytna oraz gmin Dźwierzuty i Biskupiec.
(o)
MARKOWY PRODUKT TURYSTYCZNY
Oddana do użytku w 1908 r. linia kolejowa Szczytno – Biskupiec została ostatecznie zlikwidowana dwa lata temu. Pociągi nigdy już się na niej nie pojawią, ma ona jednak szanse stać się markowym produktem turystycznym powiatu szczycieńskiego. Wszystko za sprawą projektu wybudowania na niej trasy rowerowej. Podobne powstały już na nieczynnych szlakach kolejowych w różnych częściach Polski. Koordynowaniem inwestycji zajmuje się powiat, we współpracy z samorządami, przez tereny których wiedzie zlikwidowana linia kolejowa.
Zgodnie z gotową już koncepcją, na liczącej ok. 40 km ścieżce rowerowej powstaną miejsca obsługi rowerzystów. Znajdą się w nich wiaty dla 12 osób ze stolikami i ławami, na których będzie można odpocząć i coś zjeść. Niemałą atrakcją staną się zapewne wysokie na 10 m dwie wieże widokowe. Jedna z nich powstanie na terenie gminy Dźwierzuty. Rowerzyści nie będą też ograniczeni tylko trasą przebiegu dawnej linii kolejowej. Projekt zakłada pętle wokół jezior Wałpusz i Łęsk.
(ew){/akeebasubs}
