Nowa firma zajmująca się odbiorem śmieci na terenie gminy Świętajno działa dopiero od kilku tygodni, a mieszkańcy już mają uwagi do jej funkcjonowania. W Spychowie, jak alarmują miejscowi, wszystkie posegregowane odpady lądują razem w jednym samochodzie. - Szkoda naszej pracy, motywacji i całej tej ekologicznej otoczki – nie kryje oburzenia jeden ze spychowian.
DO JEDNEGO WORA
W pierwszy poniedziałek maja firma z Ostrołęki, która wygrała przetarg na odbiór odpadów na terenie gminy Świętajno, zabierała śmieci z posesji mieszkańców Spychowa. Wielu z nich ze zdziwieniem stwierdziło, że te posegregowane trafiają do jednej śmieciarki. - Wcześniej, kiedy odbiorem zajmował się ZGKiM w Świętajnie, takich sytuacji nie było. Zakład miał specjalny samochód do zbierania osobno szkła, plastiku i makulatury. Teraz wszystko trafia do jednego wora – nie kryje irytacji jeden z mieszkańców. Jego zdaniem taka sytuacja zniechęca ludzi do segregowania odpadów.
- Szkoda pracy, motywacji i całej tej ekologicznej otoczki – uważa nasz rozmówca.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Problemem zainteresował się jeden z radnych gminy Świętajno, mieszkaniec Spychowa, Adam Mierzejewski. Według niego wszystkiemu winne jest to, że nowy system odbioru odpadów funkcjonuje od niedawna, a firma, która wygrała przetarg stosuje odmienną technologię niż poprzednia. - Dysponuje ona urządzeniem, które dopiero na taśmie wyłapuje poszczególne frakcje poprzez specjalne czujniki – tłumaczy radny. Mieszkańcy mają do dyspozycji tylko jeden, a nie trzy rodzaje worków do segregacji. Muszą do niego trafiać wszelkie surowce mogące być później przetwarzane, bez rozróżnienia na np. plastik czy papier. Zdaniem radnego Mierzejewskiego trudno przetłumaczyć ludziom przyzwyczajonym do innego sposobu segregacji, aby teraz wrzucali wszelkie odpady poddające się recyklingowi do jednego worka. - Może to zabijać poczucie sensu segregacji – przyznaje radny. Niepokoi go również to, co się stanie, gdy za rok przetarg na gospodarowanie odpadami wygra inna firma, stosująca rozwiązania odmienne od tych obowiązujących obecnie.
ŻEBY BYŁO ŁATWIEJ
Marcin Sroczyński, dyrektor ds. strategii i rozwoju w MPK Ostrołęka wyjaśnia, że obowiązujący w gminie Świętajno system ma służyć uproszczeniu segregacji. - Ludzie bardzo fajnie to robią, tylko nie zawsze orientują się, co od czego oddzielać – mówi. Stąd konieczność przepuszczania posegregowanych odpadów przez specjalną prasę wyróżniającą poszczególne frakcje. Jego zdaniem społeczeństwo dopiero uczy się prawidłowej segregacji i daleko nam do poziomu takich krajów jak Szwecja czy Dania.
- Dlatego na obecnym etapie dla nas najistotniejsze jest, aby odpady komunalne, mokre, były oddzielone od suchych – tłumaczy. Przypomina, że mieszkańcy, którzy zadeklarowali prowadzenie segregacji, muszą się z tego wywiązać.
- My mamy obowiązek zgłaszać gminie, jeśli ktoś tego nie robi. Wtedy opłata wzrośnie. Lepiej więc segregować odpady, zwłaszcza że nie wymaga to wiele zachodu – mówi dyrektor.
(ew)
{/akeebasubs}
