Gmina Wielbark przygotowuje się do wprowadzenia w życie nowej ustawy o utrzymaniu czystości i porządku. Zmiany, które będą obowiązywały już w przyszłym roku, znacząco odczują mieszkańcy. Wszyscy oni zostaną zobligowani do prowadzenia segregacji odpadów. Ci, którzy nie będą tego robić, zapłacą dużo więcej za odbiór nieczystości.
OBOWIĄZKOWA SEGREGACJA
Wielbarscy radni podczas ostatniej sesji uchwalili regulamin utrzymania czystości i porządku w gminie. To kolejny krok dostosowujący samorząd do nowych regulacji prawnych mających wejść w życie w przyszłym roku. Przewidują one, że właścicielem odpadów powstających na danym terenie są samorządy i to one nakładają na mieszkańców tzw. podatek śmieciowy. W odróżnieniu od obecnej sytuacji, mają go płacić wszyscy. W Wielbarku zmieniony system gospodarowania odpadami zacznie obowiązywać najprawdopodobniej już od 1 marca. Opłata w wysokości 23 zł miesięcznie będzie naliczana od gospodarstwa domowego. Przyjęty przez radę regulamin nakłada na wszystkich właścicieli nieruchomości obowiązek prowadzenia selektywnej zbiórki odpadów.
- Nie dopuszcza się gromadzenia śmieci zmieszanych. Kto będzie to robił, uiści opłatę znacznie wyższą niż inni – ostrzega wójt Grzegorz Zapadka.
Mieszkańcy otrzymają 120-litrowe pojemniki na śmieci oraz worki do segregacji. Do znanych im już żółtych (na plastik), zielonych (szkło) i niebieskich (papier) dojdą nowe – przezroczyste na metale oraz opakowania wielomateriałowe, np. kartony po mleku czy napojach.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NAJWIĘKSZE WYZWANIE
Według wójta, największym wyzwaniem przy wprowadzaniu w życie nowych rozwiązań, będzie gospodarka odpadami biodegradowalnymi.
- W naszej kalkulacji przyjęliśmy, że nie więcej niż 20% mogą stanowić odpady biodegradowalne – mówi Zapadka. Jeżeli będzie ich więcej, to opłata za wywóz nieczystości może wzrosnąć.
- Szkopuł w tym, aby nam wszystkim się chciało te odpady wyłączyć spośród innych – mówi wójt. Ten rodzaj nieczystości powstaje m.in. w kuchniach oraz ogródkach i obecnie stanowi połowę masy wszystkich śmieci produkowanych w gminie. Tymczasem to właśnie w zależności od wagi wysypiska pobierają opłatę za składowanie. W gminie Wielbark sam wywóz śmieci rocznie pochłania około 160 tys. złotych. Wójt radzi, aby mieszkańcy sami zaopatrzyli się w kompostowniki do gromadzenia odpadów biodegradowalnych albo zakupili specjalne pojemniki. Będą też mogli bezpłatnie deponować tego rodzaju nieczystości w wyznaczonym przez gminę miejscu. Według nowego regulaminu, odpady zmieszane mają być odbierane raz na dwa tygodnie, natomiast śmieci poddane segregacji – co najmniej raz w miesiącu. Z kolei meble i odpady wielkogabartowe, a także zużyte opony – co najmniej raz na trzy miesiące. Tak samo będzie w przypadku sprzętu elektronicznego i elektrycznego. Pozostałości po pracach budowlanych i rozbiórkowych oraz chemikalia i przeterminowane leki mają być przyjmowane nieodpłatnie w wyznaczonym do tego punkcie, ale koszt ich transportu pokryją już mieszkańcy.
- Nikt tego z naszych gospodarstw nie odbierze, bo to podniosłoby koszty systemu, który i tak już jest drogi – uzasadnia wójt.
(ew)
{/akeebasubs}
