To był weekend, podczas którego warto było odwiedzić stadiony w naszym powiecie. Zanotowano kilka zaskakujących rozstrzygnięć, a powodów do zadowolenia nie mieli jedynie sympatycy Omulwi Wielbark.
IV liga
30. kolejka
Błękitni Pasym – Polonia Lidzbark Warmiński 3:2 (2:1)
0:1 – (7.), 1:1 – Kamil Świercz (21.), 2:1 Patrycjusz Malanowski (22.), 2:2 – (54.), 3:2 – Patrycjusz Malanowski (66.-k.)
Błękitni: Brzozowski, Mikulak, Świercz, B. Nosowicz, Dobrzyński, Sokołowski, Chrzanowski, Kępka (85. Łachmański), Kulesik (18. Kowalewski), Duplicki (30. Stańczak), Kowalewski, Malanowski (90. Chlebowski).
Celem Błękitnych w bieżących rozgrywkach jest utrzymanie się w gronie IV-ligowców. Po tym sezonie liczba zespołów zostanie zmniejszona do 16. Przy ewentualnym spadku trzech drużyn III-ligowych z naszego województwa degradacja czeka sześć ekip z IV ligi. Dwie kolejne zagrają baraże z wicemistrzami obu grup klasy okręgowej.
Po takim spotkaniu, jakie pasymianie rozegrali w sobotę przeciwko faworyzowanej Polonii, spaść będzie po prostu głupio.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jesienią w deszczowym meczu w Lidzbarku pasymianie zostali rozgromieni, czego przyczyną była przede wszystkim zabójcza skuteczność rywala. Teraz Polonia zaprezentowała poziom podobny do tego sprzed paru miesięcy, ale Błękitni zagrali od nich po prostu lepiej. Mecz zaczął się dla miejscowych może niezbyt obiecująco – w 7 min. zawodnik gości popisał się ładnym uderzeniem z linii pola karnego i było 1:0 dla trzeciej drużyny w tabeli. Mylił się ten, który sądził, że kolejne bramki dla Polonii to tylko kwestia czasu. Do konkretnych działań przystąpili bardzo zmobilizowani pasymianie, a na efekty nie trzeba
było długo czekać. Kwadrans później gospodarze objęli prowadzenie, a były jeszcze szanse na podwyższenie wyniku. W odstępie kilkudziesięciu sekund Malanowski dwukrotnie uderzał w poprzeczkę. Dobry humor kibiców Błękitnych został popsuty, gdy w 54. kolejny efektowny strzał zawodnika Polonii znalazł drogę do bramki. Pasymianie odpowiedzieli bardzo szybko. Po uderzeniu Sokołowskiego piłka trzeci raz w tym dniu wylądowała na poprzeczce. Zawodnik gospodarzy był jednak w tej sytuacji faulowany – sędzia wskazał na wapno, a przy okazji pokazał winowajcy czerwoną kartkę. Malanowski, który jedenastkę wykonywał, nie pomylił się, a jego drużyna miała już ułatwione zadania, by bronić przewagi nad osłabionym rywalem. Pasymianie nie popełniali niepotrzebnych błędów, szanowali piłkę i dowieźli nieoczekiwane zwycięstwo.
Olimpia Olsztynek- Pisa Barczewo 3:2, Jeziorak Iława – Błękitni Orneta 2:1, Warmia Olsztyn – Granica Kętrzyn 1:2, GSZS Rybno – Motor Lubawa 2:3, Zatoka Braniewo – Mazur Ełk 1:2, Tęcza Biskupiec – Mamry Giżycko 1:4, Stomil II Olsztyn – Mrągowia Mrągowo 1:2, Olimpia II Elbląg – MKS Korsze 1:0.
KLASA OKRĘGOWA
27. kolejka
SKS Szczytno - Omulew Wielbark 1:0 (0:0)
1:0 – Kacper Król (90.)
SKS: Kosiński, Młotkowski, Magnuszewski, Ł. Krajza (75. Olszewski), Sachajczuk, Cieślik, Ciebień, Dąbrowski (62. Deptuła), G. Kozicki (66. Chorążewicz), Nurkowski (70. Król), R. Krajza (85. Brzeziński).
Omulew: Przybysz, Bagiński, Włodkowski, Berk, Gąsiewski, Kołakowski (59. Remiszewski), M. Miłek, Kwiecień, Musioł (53. Wójcik), Gut (76. Krupiński), Abramczyk.
Sobotnie derby powiatu nie stały może na najwyższym poziomie, ale w meczu było to, co w tego typu spotkaniu znaleźć się powinno. Nie zabrakło dopingu kibiców obu drużyn, twardej walki (zwłaszcza w pierwszej połowie), związanych z tym żółtych kartek i rozstrzygnięcia w samej końcówce.
Przez większą część spotkania lepsze wrażenie sprawiali szczytnianie. Oni też mieli większy ciąg na bramkę. Omulew na samym początku meczu uratował słupek, a tuż przed gwizdkiem na przerwę piłka po kontrze SKS-u ponownie trafiła w słupek. Słupek nr 3 mieliśmy w 85. min, gdy na strzał z dystansu zdecydował się Ciebień, ale i jemu zabrakło szczęścia. Prób strzeleckich w wykonaniu gości było mniej. Pewne zagrożenie stwarzali oni po dośrodkowaniach Abramczyka i M. Miłka. Gdy wydawało się, że mecz zakończy się bezbramkowym remisem, Król nabiegł na wybijaną przez Włodkowskiego piłkę, a ta po chwili znalazła się w siatce. Omulew z odpowiedzią już nie zdążyła.
- Uważam, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo – podsumowuje trener SKS-u Marcin Cieślik. - Wykonaliśmy plan na mecz. Bramki mogły paść już wcześniej, niestety, brakowało szczęścia. Wiara do końca i zaangażowanie dały nam zwycięstwo. Pora pójść za ciosem.
Z postawy zespołu Omulwi niezbyt zadowolony był jego trener Mariusz Korczakowski. – Pozytywów za dużo nie ma- słyszymy. – Zagraliśmy bardzo słabo. Szczytno wygrało zasłużenie. Byli bardziej zdeterminowani.
W momencie, gdy bieżący numer „Kurka” był już w sprzedaży, obie nasze drużyny rozegrały zaległe mecze z początku rundy wiosennej: SKS z Czarnymi Olecko, a Omulew z Wilczkiem Wilkowo. Relacje za tydzień.
Cresovia Górowo Iławeckie –Vęgoria Węgorzewo 1:5, Orlęta Reszel – DKS Dobre Miasto 1:2, Rominta Gołdap – Jurand Barciany 7:1, Śniardwy Orzysz – Czarni Olecko 2:0, Żagiel Piecki – Kłobuk Mikołajki 2:0, Łyna Sępopol – MKS Jeziorany 6:2, Wilczek Wilkowo – Victoria Bartoszyce 2:1.
KLASA A
19. kolejka
GKS Szczytno – Start Kruklanki 6:4 (4:0)
Bramki dla GKS-u: Konrad Elsner (3.), Arkadiusz Wnuk (24.,45., 87.), Cezary Rybski (42.-k.), Dawid Filochowski (81.)
GKS: Skrzypczak, Czarnecki, Jędrzejczyk, S. Sosnowski (60. Kuchna), Miłkowski, Lech, Elsner, Mydło (52. J. Sosnowski) Kisiel (72. Laskowski), Rybski (60. Filochowski), Wnuk.
GKS kontynuuje zwycięską serię, ale mecz z jedną ze słabszych drużyn w lidze był niełatwą przeprawą. Podobnie jak tydzień wcześniej szczytnianie prowadzili wysoko, by potem pozwolić rywalom na częściowe odrobienie strat. Skrzypczak w ciągu kwadransa drugiej połowy musiał aż trzy razy wyjmować piłkę z siatki, a jego koledzy uspokoili sytuację dopiero w końcówce. Ostatnie słowo należało jednak do gości, którzy tuż przed ostatnim gwizdkiem zakończyli ten obustronny festiwal strzelecki.
Wałpusza 07 Jesionowiec – Pogoń Banie Mazurskie 3:1 (1:0)
Bramki dla Wałpuszy 07: Maksymilian Ambroziak (8-k.), Szymon Grzybowski (78.), Patryk Sikorski (90.)
Wałpusza 07: Sygnowski, Olender, Tański (90. Gut), Taradejna, Janowski (77. Kiernozek) Kostrzewa, Bagiński, Krystkiewicz (55. Kozicki), Grzybowski (79. Kowalewski), Ambroziak (88. Sikorski), Gleba.
Lepsza gra w ostatnich meczach przyniosła wreszcie konkretne efekty. Podopieczni Cezarego Kucińskiego szybko wyszli na prowadzenie i… mecz pewnie wygrali. Przerwali w ten sposób fatalną serię – jedyne punkty w tym sezonie zdobyli tylko za walkower przyznany w nierozegranym meczu z wycofanym GKS-em Dźwierzuty. Trzy oczka miejsca w tabeli nie zmienią, ale wartość psychologiczna zwycięstwa – bezcenna.
MKS Ruciane-Nida - GKS Dźwierzuty – 3:0 wo.
Mazur Wydminy – Rona 03 Ełk 4:2, Mazur Pisz – Pojezierze Prostki 5:2, Fala Warpuny – Olimpia Miłki 6:0.
KLASA B
19. kolejka
GKS II Szczytno - Błękitni Stary Olsztyn 5:0
Bramki dla GKS-u II: Marcin Gut (9.), Dawid Pawlak (18.), Daniel Nowakowski (38., 83.), Tobiasz Wiśniewski (75.-k.)
GKS II: Wiśniewski, Brzostek, P. Gromadzki, Nowakowski, Gut (86. Pilecki), Stepnowski, Len, K. Gromadzki, Osowiecki (78. Furtak), Szydlik (55. Czaplicki), Pawlak.
Takiego rozstrzygnięcia chyba nikt się nie spodziewał. Pierwszy zespół GKS-u rozbił niedawno głównego pretendenta do występów w okręgówce, a w minioną niedzielę rezerwy rozgromiły zdecydowanego lidera klasy B. Ostrzał bramki gości rozpoczął się w Olszynach już w 9. min, a na listę strzelców wpisał się nawet Tobiasz Wiśniewski, specjalizujący się raczej w grze na pozycji między słupkami.
KS Łęgajny - Tempo II Ramsowo Wipsowo 4:0, Pogoń Ryn - Warmianka Bęsia 1:0, Salęt Boże - Mini Soccer Academy Mrągowo 3:2, Juksty Muntowo – Szansa Reszel 5:0. Pauzował
CWKS 2020 Lamkowo. {/akeebasubs}
