- Budżet zrealizowaliśmy na tyle, na ile było nas stać – podsumowywał ubiegłoroczne dochody i wydatki wójt. Inwestycje nie były imponujące. Udało się natomiast zredukować o ponad 1 mln zł zadłużenie gminy, schodząc poniżej 40% dochodów.
Ubiegłoroczne dochody gminy wyniosły 20,6 mln, w czym największą pozycję stanowiły dotacje i subwencje – 10,6 mln zł. Dochody własne sięgnęły 18,3% ogółu. Największą w nich pozycję zajmowały podatki: dochodowy od osób fizycznych - 1,2 mln zł, od nieruchomości - 817 tys. zł, rolny – 404 tys. zł, leśny 253 tys. zł, i od środków transportowych – 45 tys. zł. Ze sprzedaży mienia do kasy gminy wpłynęło 408 tys. zł.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W wydatkach – 18,9 mln zł najwięcej środków przekazano na oświatę – 7,9 mln, pomoc społeczną – 5,4 mln i administrację - 1,9 mln. Podobnie jak w roku poprzednim inwestycje, które, co przyznawał wójt Józef Zapert, rzutują na ogólną ocenę budżetu, nie były zbyt imponujące. Skromną ich listę otwierają: budowa świetlicy Orzeszkach – 198 tys. zł i remont świetlicy w Kowaliku – 120 tys. zł. Oba zadania były realizowane z dofinansowaniem unijnym, w ramach PROW. Także z dofinansowaniem w wysokości 50 tys. zł z Fundacji Wspierania Wsi dokonano zakupu wozu strażackiego dla OSP Klon o wartości 75 tys. zł.
- Budżet nie był bogaty w inwestycje – mówił wójt, ale zaraz dodawał, że ich kumulacja nastąpiła w latach poprzednich. Przypomniał, że w trakcie dobiegającej końca kadencji na inwestycje gmina wydała blisko 13 mln zł, z czego blisko połowę stanowiły środki unijne. Do największych należały budowy: 191 przydomowych oczyszczalni ścieków, sal sportowych w Dąbrowach i Klonie, a także rozbudowa GOK-u oraz zakup samochodu i ciągników z przyczepami do selektywnej zbiórki odpadów. W tym czasie wybudowano też nowe świetlice w Klonie i Orzeszakch oraz wyremontowano w Łuce i Wilamowie. Zagospodarowano również tereny rekreacyjne w Borkach Rozoskich i Dąbrowach.
W ciągu minionego roku zadłużenie gminy zmniejszyło się z 9,3 do 8,1 mln zł, ale wciąż jest wysokie i wynosi 39% ogółu dochodów. Pewnie także i z tego powodu wójt Zapert był bardzo oszczędny w udzielaniu umorzeń i odroczeń należności wobec gminy. Łącznie wyniosły one 2,6 tys. zł i związane były głównie z trudną sytuacją materialną emerytów i rencistów. Zaległości podatników wobec gminy wyniosły na koniec ub. r. 142 tys. zł.
Podczas głosowania absolutorium dla wójta większość radnych była za. Wstrzymało się trzech: Lis, Czujak i Sypiański.
(o)
{/akeebasubs}
