* Omulew z punktem * Szczytno ratuje remis w doliczonym czasie * Pasym pewnie zmierza do IV ligi * Remis w Dźwierzutach * Skuteczny Zryw

IV liga - 24. kolejka

GSZS Rybno-Omulew Wielbark 1:1 (0:1)

0:1 – Marek Remiszewski (25.), 1:1 – (60.)
Omulew: Przybysz,  C. Nowakowski, Murawski, Kostrzewa, A. Cieślik, M. Cieślik (65. Abramczyk), Buła, Płoski, Remiszewski, Kwiecień, Przybyłek (85. Janowski).

- Wynik nie jest zły – powiedział po meczu trener Omulwi Mariusz Korczakowski. Remis nie zadowala z pewnością ekipy z Rybna, mającej wciąż realne szanse na utrzymanie.
- Z gry więcej mieli gospodarze, ale niewiele z tego wynikało – mówi wielbarski szkoleniowiec. Omulew w pierwszej odsłonie sytuację bramkową miała tylko jedną i potrafiła ją wykorzystać. W 25. min bramkarz wybronił strzał Kwietnia, lecz przy dobitce Remiszewskiego był bezradny.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 
Miejscowi odpowiedzieli w 60. min. Piłka po pięknym strzale z 18 m wylądowała w okienku. W doliczonym czasie piłkę meczową miał Remiszewski, ale nie doszedł do futbolówki po ostrym dośrodkowaniu Kwietnia.
W Rybnie cały mecz rozegrał Przybysz, który noc po zderzeniu ze słupkiem w  poprzednim spotkaniu spędził w szpitalu. Tomograf nie wykrył niczego niepokojącego.

SKS znów grał do końcaMamry Giżycko – Tęcza Biskupiec 0:5, Błękitni Orneta – Zatoka Braniewo 0:3, Stomil II Olsztyn – Warmiak Łukta 3:0 wo., Orlęta Reszel – Mrągowia Mrągowo 1:0, Granica Kętrzyn – Unia Susz 0:2,  MKS Korsze – Znicz Biała Piska 1:4,  Rominta Gołdap -  GKS Wikielec 0:1. 
Mecz zaległy: Granica Kętrzyn – Zatoka Braniewo 4:0.

KLASA OKRĘGOWA - 24. kolejka

Czarni-Unia Olecko – SKS Szczytno 2:2 (1:0)

1:0 – (28.-k), 1:1 – Kamil Świercz (72.), 2:1 – (90.), 2:2 – Maciej Balcerzak (90.)
SKS: Rogacz, Trzebiński, Kuchna, Banasiak (46. K. Kacprzak), Świercz, Balcerzak, K. Miłek (60. Woźniak), Kulesik (80. Grzywiński), Nasiadka, S. Chrzanowski, D. Kacprzak.

- Już po siedmiu minutach powinniśmy prowadzić 2:0 – mówi kierownik SKS-u Waldemar Pogorzelski. Najpierw Balcerzak przelobował bramkarza, ale piłkę zdołał wybić obrońca, chwilę później do pustej bramki nie trafił Kacprzak. Zamiast prowadzić, od 28. min szczytnianie musieli gonić wynik, bo gospodarze wykorzystali rzut karny. Piłka ugrzęzła w oleckiej siatce dopiero w 72. min, gdy Świercz strzałem głową pokonał dobrze spisującego się w tym meczu bramkarza. Ten sam zawodnik nieco później zmarnował jedenastkę. Gdy zanosiło się na remis 1:1, w ostatniej minucie miejscowi ponownie objęli prowadzenie. Podopieczni Mirosława Zyśka w doliczonym czasie zdołali się jeszcze zrewanżować: dośrodkowanie Trzebińskiego spożytkował Balcerzak, który celnie uderzył głową. SKS chwilę później mógł pokusić się nawet o zdobycie trzeciego gola, ale piękny strzał  Nasiadki wybronił bramkarz. - Naprawdę byliśmy dużo lepszym zespołem – ocenia kierownik Waldemar Pogorzelski. - Remis gospodarze mogą zawdzięczać głównie swojemu bramkarzowi.

MKS Ruciane- Nida – Błękitni Pasym 0:4 (0:2)

0:1 – Arkadiusz Foruś (9.), 0:2, 0:3, 0:4 – Patrycjusz Malanowski (31., 61., 76.-k.)
Błękitni:  Brzozowski, B. Nosowicz, M. Nosowicz, Dobrzyński, Kotoński, Malec, Kruczyk, Kędzierski (69.Kowalski), Górecki,  Foruś, Malanowski.

Rywale nie zmusili pasymian do poważniejszego wysiłku i ci mogli zagrać ekonomicznie. - Zwycięstwo w pełni zasłużone i niezagrożone – ocenia najlepszy strzelec pasymskiego zespołu, który swój dorobek bramkowy wzbogacił o kolejne trzy gole. Mały festiwal strzelecki rozpoczął Foruś, który popisał się pięknym strzałem w okienko z ok. 18 m. W tej samej części gry podwyższył Malanowski, wykorzystawszy podanie M. Nosowicza. 
Supersnajper Błękitnych  dał znać o sobie również po zmianie stron. Najpierw bramkarza MKS-u  pokonał  główką (podanie Góreckiego), a później na gola zamienił rzut karny podyktowany za faul na nim samym.

GKS Dźwierzuty – Mazur Pisz 1:1 (0:0)

0:1 – (55.), 1:1 –  Dariusz Kołakowski (65. -k)
GKS: Granicki, Kowalczyk, S. Biedka, M. Biedka, M. Szpyrka, Łuszczak, Kołakowski, Olszewski, Marszałek, Król, Sokołowski.

Zespół z Dźwierzut wyspecjalizował się na wiosnę w remisach na własnym boisku i takie właśnie było rozstrzygnięcie sobotniego meczu z Mazurem. Goście prowadzili, ale Kołakowski dość szybko doprowadzili do wyrównania. Walka o zwycięstwo stała się utrudniona, gdy w 70. min czerwoną kartkę zobaczył Łuszczak.
***
Przeciwko drużynie GKS-u przyznany został walkower w meczu z Łyną w Sępopolu. Na boisku gospodarze wygrali 3:1.

Śniardwy Orzysz – Wilczek Wilkowo 2:4, Pojezierze Prostki – Łyna Sępopol 2:2, Pisa Barczewo – Granica Bezledy 2:2, DKS Dobre Miasto – Victoria Bartoszyce 5:4, Vęgoria Węgorzewo –  Cresovia Górowo Iławeckie 6:1.

KLASA B - 18. kolejka

GKS Szczytno - Zryw Jedwabno 0:4 (0:1)

Bramki dla Zrywu: Piotr Młotkowski (4.), Patryk Włodkowski (72.), Damian Trzciński (78.-k.), Marcin Murawski (83.)

GKS: Wiśniewski, Filochowski, Grzywiński, Jędrzejczyk, Rapacki, Pilecki (65. Całkowski),  S. Kozicki (71. Samsel), Szpakowski,  Majewski, Kisiel, Elsner (89. Polak).
Zryw: P. Mikołajewski, D. Włodkowski, Cikacz (63. Dąbkowski), M. Foruś, Olbryś, Makowczenko, P. Włodkowski, Młotkowski, S. Foruś, Krajza (85. D. Dąbkowski), Trzciński (79. Murawski). 

- Uważam, że w pierwszej połowie GKS wyglądał lepiej od nas pod względem gry – powiedział po meczu trener Wałpuszy Daniel Włodkowski. Prowadzenie objęli jednak goście – Krajza podał do Młotkowskiego, a ten strzałem głową pokonał Wiśniewskiego. Po zmianie stron gospodarze opadli z sił, co skrzętnie wykorzystał lider. - W drugiej połowie Jedwabno zagrało perfekcyjnie. To były trzy nokauty – podsumowuje grający szkoleniowiec Zrywu. Warto dodać, że goście kończyli mecz w dziesięciu, a doszło do tego w nietypowych okolicznościach. Wchodzący na zmianę D. Dąbkowski nawet nie przekroczył linii bocznej, bo otrzymał czerwoną za niecenzuralną reakcję na zaczepkę  

Wałpusza 07 Jesionowiec – BUKS Barczewo 3:0 (0:0)

Bramki dla Wałpuszy 07: Damian Musioł (47.), Konrad Kardaś (53.), Daniel Lis (86.)

Wałpusza 07: Sygnowski, Rafałowicz, Bagiński, Pliszka, Szumowski, Świderski (46. Kardaś), Olender (46. D. Lech), Dudziec (46. Musioł), M. Lech (55. Niksa), R. Kisiel (46. R. Kisiel)

Wałpusza wyszła na pierwszą połowę w nieco rezerwowym składzie, co przełożyło się na problemy z pokonaniem bramkarza rywala. Lepiej ze skutecznością i konstruowaniem akcji było po przerwie,  gdy trener Cezary Kuciński dokonał zmian. 

Pozostałe wyniki:
Dajtki Olsztyn – Warmianka Bęsia 2:1, KP Purda – KS Łęgajny 2:3, KS 2010 Wrzesina – SKF Kunki 11:0, Orzeł Czerwonka – Tempo II Ramsowo/Wipsowo  4:1.
{/akeebasubs}