Głośnym echem odbiła się niedawna wizyta w Szkole Podstawowej nr 3 ekipy telewizji Polsat. Reporterzy zajęli się tematem ciasnoty panującej na lekcjach wychowania fizycznego. Burmistrz Danuta Górska nie wyklucza, że teraz, aby jej zapobiec, dyrektorzy będą musieli zmienić plan. To sprawi, że dzieci dłużej pozostaną na zajęciach.

Skutki wizyty telewizji

O tłoku na lekcjach wychowania fizycznego w szczycieńskich podstawówkach najpierw napisał „Kurek”, a w połowie listopada zajęła się tym problemem także telewizja Polsat. Dziennikarze tej stacji odwiedzili SP nr 3. Oprócz niedogodności związanych z liczbą dzieci na zajęciach, reporterzy zwrócili również uwagę na to, że sala gimnastyczna, w której ćwiczą uczniowie, jest zagrzybiona, co może negatywnie wpływać na ich zdrowie. Na reakcję organu prowadzącego szkołę, czyli władz miasta, nie trzeba było długo czekać.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Burmistrz Danuta Górska zapowiada, że dyrektorzy podstawówek muszą teraz dokonać analizy związanej z liczebnością grup na WF-ie. - Być może będzie ćwiczyć jedna grupa w sali, ale zajęcia się wydłużą i konieczne okażą się okienka dla nauczycieli – zapowiada burmistrz, dodając, że innego rozwiązania problemu nie widzi. Do tej pory wydłużenia czasu zajęć nie chcieli rodzice. Jak tłumaczyła podczas niedawnej komisji RM jej przewodnicząca i nauczycielka w SP 3 Beata Boczar, z układaniem planu, a zwłaszcza godzin WF-u, jest problem, bo życzą sobie oni, aby ich pociechy, ze względu na inne zajęcia, w czwartki i piątki kończyły lekcje szybciej. Czy rodzice mogą mieć aż tak duży wpływ na konstruowanie planu? Zapytany przez nas o to pracownik olsztyńskiego kuratorium odpowiada, że nie. - To nie rodzice, lecz dyrektor szkoły układa plan. Jeśli chce, może ich jedynie zapytać o opinię, ale nie ma takiego obowiązku – tłumaczy urzędnik. Przypomina również, że grupy na WF-ie nie mogą liczyć więcej niż po 26 uczniów. Każde przekroczenie tej granicy jest złamaniem prawa.

(kee)

{/akeebasubs}