W lutym 2022 roku Rosja rozpoczęła agresję przeciwko Ukrainie. Świat był w szoku! W lipcu 2022 roku, wybraliśmy się na Ukrainę w ojczyste strony generała Samsonowa, by zobaczyć jak nowa wojna zmieniła jego rodzinną ziemię. Jak wygląda kraj w czasie wojny?

Śladami Generała Samsonowa cz. 2
Z Wasilijem Szwajukiem w jego polach zboża w Jakimowce. W 2025 roku w zbożu Wasilija znajdowane są zestrzelone drony Szahed masowo produkowane przez Rosjan na licencji z Iranu

Motyżyn

Na stacjach paliwowych za Żytomierzem benzyny już nie było. Na przedmieściach Kijowa zobaczyliśmy ślady walki. Zniszczone domy, budynki gospodarcze i sklepy. Tu wiosną 2022 roku trwały ciężkie boje. Rosjanom udało się w tym miejscu przekroczyć z północy na południe drogę Żytomierz-Kijów, którą teraz jechaliśmy. W naszych głowach szczególnie utkwiła wieś Motyżyn przy tej drodze, przez którą wcześniej jechaliśmy nocą w 2019 roku, podobnie jak przez Buczę, chcąc ominąć Kijów w kierunku Humania. Motyżyn także Rosjanie zajęli, dokonując zbrodni na ludności cywilnej, torturując i mordując między innymi starostę (sołtysa) wsi Olgę Suchenko wraz z mężem Ihorem i synem Aleksandrem. Informacja o tym mordzie obiegła cały świat. Zbrodniarze z rosyjskiej armii mieli potem mówić: - Tak, tak, ta starosta też mówiła, że tylko babciom pomaga i chleb rozdaje, a jak zaczęliśmy strzelać jej w nogi, wszystko wyśpiewała. Jechaliśmy teraz przez to miejsce dokładnie w trzy miesiące po wycofaniu się Rosjan i odkryciu grobów pomordowanych. Jeden z oprawców Motyżyna miał pochodzić z bliskiego nam Kaliningradu (Królewca).

Jakimowka

Na wjeździe do Kijowa zostaliśmy dokładnie sprawdzeni i rozpytani przez żołnierzy na blockpoście. Dalej ruszyliśmy do Humania a stamtąd w kierunku Kropywnyckiego. Byliśmy w szoku, gdy na trasie z Humania do Kropywnyckiego jechaliśmy piękną nową drogą. Europa! {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}W trakcie naszych wcześniejszych podróży ta droga przypominała szwajcarski ser pełen dziur, a my jechaliśmy nią wtedy slalomem. Paliwa w baku oczywiście nam zabrakło a na kolejnych stacjach benzynowych go nie było. Musieliśmy więc użyć naszego zapasu przywiezionego z Polski. Do Jakimowki, czyli do wsi, w której ostatecznie pochowano generała Samsonowa, dojechaliśmy tuż przed godziną policyjną. Zostaliśmy przywitani przez Wasilija Szwajuka i jego żonę Switłanę. Przyjęli nas bardzo gościnnie a my chwaliliśmy ich za piękną nową drogę z Humania. Nasi gospodarze byli dumni i szczęśliwi, że są Europą. Następnego dnia obejrzeliśmy całą Jakimowkę, w tym pomniki Samsonowa. Nic się nie zmieniło. Wasilij z dumą pokazywał nam swoje pola pełne zasiewów. W trakcie obiadu usłyszeliśmy szum. Wasilij spokojnie objaśnił nam, że to rosyjskie rakiety, które kolejny raz lecą nad Jakimowką znad Morza Czarnego na Kijów. Nie wywołało to naszego strachu a raczej refleksję nad tym, jak łatwo człowiek przyzwyczaja się do wojny. Wieczorem odwiedziliśmy jeszcze dobrze znanych nam nauczycieli z Jakimowki: Walentinę i Walerija Iwanow oraz Witę Kusznir.

Kropywnycki

Kolejnego dnia ruszyliśmy już do Kropywnyckiego. Tam odwiedziliśmy Walerija Mijatowicza i zostaliśmy bardzo mile przyjęci w Obwodowej Powszechnej Bibliotece Naukowej w Kropywnyckim, dokąd przekazaliśmy egzemplarze książki „Tajemnica Generała Samsonowa” z moim wpisem i autografem. Następnego ranka zostałem zaskoczony telefonem od Switłany Uszakowej z Obwodowej Powszechnej Biblioteki Naukowej w Kropywnyckim, która poinformowała mnie, że jest prośba od miejscowych historyków o spotkanie ze mną w bibliotece tego samego dnia wieczorem. Oczywiście zgodziłem się. Była to dla mnie wyjątkowa nagroda. Występ przed historykami z rodzinnej ziemi generała Samsonowa! Ja miałem ze sobą laptopa, prezentację multimedialną i książki, więc nie było z tym żadnego problemu. Spotkanie przebiegło w bardzo przyjaznej atmosferze. Moja książka i prezentacja zostały przyjęte z dużym zainteresowaniem. Po spotkaniu rozgorzała dyskusja. W jej trakcie padło stwierdzenie ze strony ukraińskich historyków, że w chwili obecnej wydanie w Ukrainie książki o Samsonowie jest niemożliwe, gdyż był to „ruski” generał a trwa właśnie wojna z Rosją. Ja się sprzeciwiłem i powiedziałem, że Rosjanie właśnie nie chcą wydawać książek o Samsonowie, gdyż jest to dla nich wstydliwa sprawa. Klęska, katastrofa i „afera” Samsonowa jest dla nich tematem, który chcą dalej ukrywać, a w szczególności zdradę oficerów i porzucenie przez nich Samsonowa w lesie pod Wielbarkiem. Nie chcą się tym chwalić. Dlatego nie badają losów Samsonowa i nie chcą o nim pisać. Prawda o Samsonowie jest dla nich problematyczna. Tak to rozmawiali historycy o historii wojny sprzed ponad stu lat w kraju, w którym toczy się właśnie wojna a wróg, czyli Rosjanie byli wówczas pod Krzywym Rogiem, około 180 kilometrów na południe od Kropywnyckiego.

Sławomir Ambroziak

cdn.

Literatura: Plokhy Serhii, Rosja-Ukraina. Największe starcie XXI wieku, tłum. Arkadiusz Bugaj, Kraków 2024

Źródła internetowe o zbrodni w Motyżynie (Uwaga! Drastyczne materiały!):

https://oko.press/sladami-rosyjskich-zbrodni-kiedy-zaczelismy-strzelac-jej-w-nogi-wszystko-wyspiewala

https://frontstory.pl/motyzyn-ukraina-rosja-zbrodnia-wojenna/{/akeebasubs}