Prokuratura Okręgowa w Olsztynie nadzoruje śledztwo w sprawie doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie blisko 12 mln złotych pochodzącym z dotacji wojewody na remonty i adaptacje pięciu Środowiskowych Domów Samopomocy w województwie warmińsko-mazurskim. Wszystkie one są prowadzone przez Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper, a jeden z nich funkcjonuje w Jedwabnie.

Śledztwo ze środowiskowym domem w tle

CZY DOTACJE WYDANO ZGODNIE Z PRAWEM?

Śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Olsztynie toczy się w sprawie doprowadzenia w latach 2012 – 2014 do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w łącznej kwocie 11.887.732, 55 PLN. Środki te, w postaci dotacji celowych z tytułu realizacji umów zawartych ze stowarzyszeniem Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper, miały być przeznaczane na sfinansowanie robót remontowo – budowlanych i adaptacyjnych w Środowiskowych Domach Samopomocy w Olsztynie, Reszlu, Prejłowie, Marcinkowie oraz Jedwabnie. Pieniądze pochodziły z zasobów budżetowych przekazanych wymienionym gminom przez wojewodę na realizację zadań z zakresu administracji rządowej dotyczących prowadzenia i rozwoju infrastruktury środowiskowych domów samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}Śledczy badają też umowy zawarte pomiędzy stowarzyszeniem Helper a firmą Henryka C. z Bartoszyc na przeprowadzenie robót remontowo – adaptacyjnych. To właśnie działania Urzędu Kontroli Skarbowej u tego przedsiębiorcy spowodowały podejrzenia organów co do możliwości popełnienia przestępstwa. – W ramach nadzoru nad śledztwem, które powierzono do prowadzenia w całości Komendzie Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, prokurator – referent wydał postanowienia o przeszukaniu m.in. pomieszczeń mieszkalnych zajmowanych przez Henryka C. i inne osoby, pomieszczeń służbowych zajmowanych przez stowarzyszenie Helper oraz firmę budowlaną Henryka C., co pozwoliło na ujawnienie i zabezpieczenie rzeczy mogących stanowić dowody w sprawie – informuje rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Olsztynie Zbigniew Czerwiński. Dodaje, że wśród zabezpieczonych przedmiotów są komputery a także dokumenty finansowo-księgowe, w tym faktury VAT dotyczące nabywania wyposażenia do środowiskowych domów samopomocy oraz wzajemnych rozliczeń pomiędzy poszczególnymi osobami. – Aktualnie trwają oględziny zabezpieczonych przedmiotów i dokumentów, a także inne czynności procesowe – mówi rzecznik. Według niego, biorąc pod uwagę zgromadzony materiał dowodowy, wyjaśnianie sprawy potrwa co najmniej kilka miesięcy i na obecnym etapie trudno stwierdzić, kiedy się zakończy. Śledztwo jest nadzorowane przez Prokuraturę Apelacyjną w Białymstoku.

WSTRZYMANY WNIOSEK

Adaptacja należącego do gminy Jedwabno na potrzeby ŚDS budynku trwała kilka lat. W 2012 r. prace pochłonęły 1,6 mln zł, w 2013 r. – ponad 3 mln zł, a w 2014 r. – 150 tys. złotych. Mimo tak znaczących nakładów, w lutym bieżącego roku stowarzyszenie Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper wystąpiło za pośrednictwem gminy o kolejne środki na dalsze prace adaptacyjne w wysokości ponad 1,5 mln złotych. Miały być one przeznaczone na modernizację obiektu oraz zakup wyposażenia do pracowni. Nowe władze gminy Jedwabno odmówiły jednak skierowania tego wniosku do wojewody. Jak tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak, dotarł on do urzędu dopiero na dzień przed upływem wymaganego terminu. W dodatku wcześniej nikt ze stowarzyszenia żadnych szczegółów związanych z planami wobec ŚDS nie konsultował z będącą właścicielem budynku gminą. – Byliśmy tym zdziwieni, biorąc pod uwagę że wnioskowana kwota jest potężna – mówi Ambroziak. Dodaje, że już od stycznia wiedział o tym, że KWP w Olsztynie prowadzi postępowanie związane z adaptacją budynku na potrzeby ŚDS. – Szczegółów nie znałem, ale postanowiłem, że do czasu wyjaśnienia sprawy wstrzymamy się z wysyłaniem do wojewody wniosku o dotację – informuje wójt. W ramach prowadzonego śledztwa prokuratura wielokrotnie występowała do gminy o dokumenty, w tym rozliczenia dotacji, a funkcjonariusz KWP prowadził przesłuchania. – Poinformowano nas, że w toczącym się postępowaniu gmina ma status pokrzywdzonego – mówi Ambroziak. Podkreśla, że dom samopomocy, w którym wsparcie znajduje 50 podopiecznych z terenu gminy, jest w Jedwabnie bardzo potrzebny. - Mam nadzieję, że ta sprawa zostanie szybko wyjaśniona – dodaje.

GMINA TYLKO ZYSKAŁA

Poprzednik obecnego wójta, Krzysztof Otulakowski, za kadencji którego powstał ŚDS zapewnia, że jego współpraca z Helperem przebiegała tak, jak z innym stowarzyszeniami działającymi na terenie gminy. Znaczące nakłady na adaptację i remont budynku wcale go nie dziwiły, bo, jak mówi, tego typu obiekty muszą spełniać ściśle określone normy, a dostosowanie do nich kosztuje. Jego zdaniem środowiskowy dom w Jedwabnie może się pochwalić wręcz luksusowym standardem. Według byłego wójta, gmina na współpracy ze stowarzyszeniem tylko zyskała. Dzięki niej udało się bowiem wyremontować będący jej własnością budynek i utworzyć w nim miejsce pobytu dla osób starszych i niepełnosprawnych, nie ponosząc przy tym żadnych kosztów. W dodatku, jak zauważa, po pięciu latach gmina może rozwiązać ze stowarzyszeniem umowę na prowadzenie placówki, zachowując do własnej dyspozycji obiekt wraz z wyposażeniem.

Chcieliśmy poprosić o komentarz do toczącego się śledztwa prezes stowarzyszenia Helper Katarzynę Kaczmarek. Jednak zarówno ona, jak i inni członkowie zarządu do czasu oddania tego numeru gazety do druku, byli dla nas nieuchwytni.

Ewa Kułakowska{/akeebasubs}