Czy dzielnicowy powinien karać mandatami mieszkańców swojego rewiru? - Nie – odpowiada zastępca komendanta powiatowego policji podinsp. Tomasz Michalczak. Dlaczego zatem od tej zasady odstąpił dzielnicowy w Pasymiu? - Każdy ma kres swej wytrzymałości – tłumaczy podinspektor.

NA SYGNALE PRZED KOŚCIOŁEM

Słone prezenty od dzielnicowegoNiespotykana dotąd sytuacja dotknęła uczestników porannej mszy św. w pasymskim kościele w dniu Wszystkich Świętych. Wiernym wychodzącym ze świątyni rzucał się w oczy stojący na sygnałach policyjny radiowóz, przy którym stał ich dzielnicowy. Jego interwencję sprowokowali kierowcy, parkując samochody przed kościołem w niedozwolonym miejscu, obejmującym skrzyżowanie. Pięciu z nich wymierzył stuzłotowe mandaty i 1 pkt karny. Wśród ukaranych znalazł się wiceprzewodniczący pasymskiej Rady Miejskiej Jerzy Gryzio, a oprócz niego m. in. organista.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

-Wszyscy byliśmy bardzo zaskoczeni, bo zawsze podczas niedzielnych mszy w tym miejscu kierowcy parkują pojazdy i nigdy nie było interwencji policji – mówi radny Gryzio. Przyznaje, że miejsce, w którym on i pozostałych czterech kierowców zostawili samochody znajduje się w obrębie skrzyżowania, ale mają żal do policjanta, że wcześniej ich nie ostrzegł, a interwencji nie ograniczył do upomnienia. Nie pomogły nawet prośby proboszcza ani wikarego, którzy szybko pojawili się na miejscu zdarzenia. - Nie chciał o niczym słyszeć, powiedział, że i tak mamy szczęście, bo mógł nałożyć nam mandaty po 700 zł – relacjonuje radny.

SZCZEGÓLNY DZIEŃ

O zdarzeniu został poinformowany burmistrz Cezary Łachmański. Według niego policjant mógł zareagować bardziej przyjaźnie wobec kierowców. - Policja jest od tego, żeby reagować na łamanie przepisów, ale to był dzień szczególny. Przy większości kościołów dochodzi do podobnych sytuacji, bo wolnych miejsc parkingowych brak – mówi burmistrz. Na jego prośbę dzielnicowy skontaktował się z księdzem sugerując mu, aby podczas następnych mszy zaapelował do wiernych o parkowanie zgodne z przepisami.

Poproszony o wyjaśnienie w tej sprawie dzielnicowy starszy sierżant Artur Magnuszewski odsyła nas do rzecznik prasowej KPP w Szczytnie podkom. Anety Choroszewskiej-Bobińskiej.

- Policjant zareagował na popełnione wykroczenia, chcąc zapobiec ewentualnym zdarzeniom w ruchu drogowym – mówi rzecznik. Dodaje, że dzielnicowy wielokrotnie wcześniej zwracał uwagę kierowcom w Pasymiu, którzy nieprawidłowo parkują, nawet na przejściu dla pieszych.

KRES WYTRZYMAŁOŚCI

Mieszkańcy Pasymia dziwią się, że policjantem, który wręczał im mandaty jest ich dzielnicowy. - Czy taka jest jego rola? – zastanawia się radny Gryzio. - Przecież on powinien współpracować ze społeczeństwem, a nie wymierzać mu kary. Postąpił po świńsku i to jeszcze w Dniu Wszystkich Świętych – nie kryje irytacji.

Rzecznik policji odpowiada, że dzielnicowy tak jak każdy policjant ma obowiązek reagować na każde wykroczenie bądź przestępstwo. - Nie może przejść obok tego obojętnie – podkreśla.

Z kolei zastępca komendanta powiatowego policji w Szczytnie podinsp. Tomasz Michalczak porównuje dzielnicowego do lekarza pierwszego kontaktu. - Ja im zawsze mówię, że nie są od karania. Nawet jak stwierdzą wykroczenie, powinni pouczyć – informuje komendant. Skąd zatem takie zachowanie dzielnicowego z Pasymia? - Widocznie w tym przypadku musiała wystąpić sytuacja szczególna. Każdy ma kres swojej wytrzymałości, np. gdy liczne upomnienia nie odnoszą skutku – odpowiada podinsp. Michalczak.

WYMIANA PREZENTÓW

Dwa tygodnie temu komendant powiatowy policji zwrócił się do pasymskiego samorządu o dofinansowanie w wysokości 35 tys. zł zakupu radiowozu. - Mieszkańcy Pasymia dostali od swego dzielnicowego „prezenty”. Ciekawe, czy prezent otrzyma teraz od naszej gminy komendant? - zastanawia się z nutką ironii wiceprzewodniczący Gryzio. Co na to burmistrz Łachmański? - Pracujemy nad przyszłorocznym budżetem, ale w pierwszej kolejności musimy zarezerwować w nim środki na zadania własne i najbardziej pilne inwestycje – odpowiada wymijająco. W dyplomatę nie bawi się natomiast radny Gryzio. - Policję powinien finansować budżet państwa. My mamy pilniejsze wydatki, chociażby na wymianę starego, nie zmienianego od lat sprzętu na placu zabaw w naszym przedszkolu.

(o){/akeebasubs}