Trzeba się wsłuchiwać w głos ludu, bo inaczej można od niego dostać żółtą – jak wójt Zapadka, lub czerwoną – jak prezydent Komorowski kartkę – ostrzegał radnych i sołtysów podczas sesji Rady Gminy Wielbark jej przewodniczący Andrzej Kimbar.

Słuchajcie ludu, bo was odwoła

PODZIĘKOWANIA I GRATULACJE DLA SOŁTYSÓW

Równo w 25. rocznicę powołania samorządu w Wielbarku obradowała Rada Gminy. Uczestniczący w niej starosta Jarosław Matłach podkreślał, że była to najbardziej udana ustawa po transformacji ustrojowej. Przyznawał jednak, że dziś trzeba dokonać w niej zmian. - Żeby wykluczyć patologie, które się zdarzają – tłumaczył. Za przykład dobrego gospodarowania podawał Wielbark, określając go „naszą małą doliną krzemową”. - Tu skupia się największy przemysł w powiecie – mówił starosta.

W trakcie sesji wójt Grzegorz Zapadka podsumował zakończone niedawno wybory sołtysów na nową kadencję.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Odbyły się one w 23 miejscowościach, w tym po raz pierwszy w Stachach, które niedawno zyskały rangę sołectwa. Najczęściej podczas spotkań mieszkańcy dopominali się o remonty dróg i świetlic wiejskich, budowę wodociągów na terenach kolonijnych, placów zabaw czy boisk. Wójt dziękował odchodzącym sołtysom i gratulował tym, którzy zostali wybrani na bieżącą kadencję.

OSTRZEŻNIE PRZEWODNICZĄCEGO

O wyciągnięcie wniosków z wyników wyborów, i to nie tylko sołeckich, pokusił się przewodniczący rady Andrzej Kimbar. - Wskazują one, że niekoniecznie to, co uważamy za dobre jest pozytywnie odbierane przez społeczeństwo. - Ono ma swój rozum i potrafi dać żółtą, czy czerwoną kartkę - mówił przewodniczący. Czerwoną, według jego klasyfikacji, otrzymał niedawno prezydent Komorowski, żółtą, podczas ostatnich wyborów samorządowych – wójt Zapadka, którego rywalka uzyskała niespodziewanie bardzo dużo głosów. - Okazuje się, że w naszej gminie nie jest tak różowo. Ludzie chcą nie tylko chleba – komentował dobry wynik Urszuli Olender przewodniczący Kimbar.{/akeebasubs} 


Szczególne  serdecznie starosta i władze gminy dziękowali żegnającemu się z funkcją sołtysa Zieleńca, po 52 latach, Edmundowi Deptule. Trudno byłoby znaleźć w Polsce sołtysa o dłuższym stażu. Za swoje dokonania otrzymał Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi.
Jak się okazuje, w Zieleńcu wciąż rządzić będzie Deptuła. Obowiązki po sołtysie-seniorze przejęła teraz jego wnuczka Hanna Deptuła.