Policjant, podróżnik i fotoreporter Ryszard Sobolewski już po raz czwarty prezentował w Muzeum Mazurskim swoje zdjęcia z wypraw do Ameryki Łacińskiej. Tegoroczna wystawa to plon jego sześciu podróży do Peru. Podczas wernisażu autor niezwykle ciekawie opowiadał o wędrówkach po tym pięknym kraju, dzieląc się m.in. ciekawostkami kulinarnymi wprost z amazońskiej dżungli.
Ryszard Sobolewski od czterech lat prezentuje w Muzeum Mazurskim swoje zdjęcia z podróży do krajów Ameryki Łacińskiej. Poprzednio gościł tu z wystawami poświęconymi Ekwadorowi, Meksykowi i Kubie, teraz przyszedł czas na Peru. W wernisażu, który miał miejsce w miniony piątek, wzięła udział konsul tego kraju, Aurora Luque de Hjorth. Autor prezentowanych prac w Peru był sześć razy. Zdjęcia, które można oglądać w muzeum, pochodzą ze wszystkich tych wypraw. Ryszard Sobolewski, na co dzień ekspert fotografii kryminalistycznej w Instytucie Badawczym Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji w Warszawie, to prawdziwy miłośnik Ameryki Południowej. Nie dość, że ze swoich podróży przywozi mnóstwo ciekawych zdjęć, to jeszcze potrafi z pasją opowiadać o miejscach, które odwiedził. Mogli się przekonać o tym wszyscy uczestnicy piątkowego wernisażu. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Duże zainteresowanie wzbudziły jego opowieści kulinarne. W dżungli jadł najróżniejsze stworzenia, w tym takie, które u przeciętnego Europejczyka budzą wstręt. Były to: potężne żaby, robaki, piranie, a także świnki morskie i żółwie. Podróżnik uczestniczył też w polowaniu na kajmany. Andrzej Symonowicz z Muzeum Mazurskiego dopytywał pana Ryszarda, która część tego zwierzęcia jest najsmaczniejsza. Podróżnik odpowiadał, że są to „szynki” znajdujące się przy łapach, ale nie tylko. - Cały kajman jest pyszny. Mięso ma białe, podobne do kurczaka. Pasują do niego palmitos, czyli młode pędy palmy jako surówka. Naprawdę rewelacja – zachwalał podróżnik.
Na zdjęciach, które przywiózł do Szczytna, można podziwiać liczne osobliwości Peru, w tym słynne i tajemnicze geoglify z płaskowyżu Nazca, widoczne tylko z samolotu. Są to wielkie rysunki, będące najprawdopodobniej pozostałością po kulturze prekolumbijskiej. Podróżnik uwiecznił też m.in. historyczne Machu Picchu oraz kanion Colca odkryty przez dwóch Polaków – Jacka Pałkiewicza i Jerzego Majchrzaka.
Podczas wernisażu nie mogło zabraknąć akcentu muzycznego. Dla gości zagrał i zaśpiewał peruwiański zespół „Los Companieros”.
(ew){/akeebasubs}
