O pół miliona złotych wzrosną w przyszłym roku koszty związane z odbiorem odpadów z terenu gminy Szczytno. Ciężar pokrycia dodatkowych środków spadnie na mieszkańców, bo system musi się samofinansować. - Tragedia – jednym słowem komentuje sytuację wójt Wojciechowski.
Do ogłoszonego przetargu na odbiór i transport odpadów komunalnych z terenu gminy Szczytno stanęła tylko jedna firma. Dotychczasowy operator – przedsiębiorstwo „Eko” z Biskupca zaoferował 697 tys. zł za wykonywanie usługi od stycznia do końca sierpnia 2020 roku. W przeliczeniu na cały przyszły rok kwota będzie wyższa o ponad 300 tys. zł od tegorocznej. To nie koniec złych wiadomości związanych z gospodarką odpadami.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
WÓJT SIĘ JESZCZE ZASTANAWIA
Ostateczna decyzja o wyborze operatora odbierającego śmieci z terenu gminy Szczytno jeszcze nie zapadła. - Mogę unieważnić przetarg, bo brakuje pieniędzy w budżecie na to zadanie. Może za drugim razem zgłosi się więcej wykonawców – dywaguje wójt. Musi się jednak liczyć i z tym, że będzie jeszcze drożej. Taki przypadek dotknął ostatnio gminę Rozogi, która ze względu na wysoką cenę unieważniła pierwszy przetarg na przebudowę drogi w Klonie, a w drugim podejściu najniższa cena była o prawie 100 tys. zł wyższa (piszemy o tym w innym miejscu).
Wiadomo, że nowa umowa z wyłonionym operatorem będzie obowiązywała do końca sierpnia 2020 r. Komu zostanie zlecone zadanie po tym terminie? Czy gmina pójdzie śladem wszystkich pozostałych gmin i powierzy odbiór odpadów swojej spółce komunalnej? Wójt Wojciechowski nie wyklucza takiego wariantu. - Biorę to pod uwagę, ale ostatni przykład Pasymia, gdzie stawka poszła w górę o 100% nie jest zachęcający. A tam przecież zadanie wykonuje zakład komunalny – zauważa wójt.
(o){/akeebasubs}
