O pół miliona złotych wzrosną w przyszłym roku koszty związane z odbiorem odpadów z terenu gminy Szczytno. Ciężar pokrycia dodatkowych środków spadnie na mieszkańców, bo system musi się samofinansować. - Tragedia – jednym słowem komentuje sytuację wójt Wojciechowski.

Śmieci droższe o pół miliona
Wójt Sławomir Wojciechowski: - Biorę pod uwagę zlecenie odbioru odpadów naszej spółce, ale ostatni przykład Pasymia nie jest zachęcający

Do ogłoszonego przetargu na odbiór i transport odpadów komunalnych z terenu gminy Szczytno stanęła tylko jedna firma. Dotychczasowy operator – przedsiębiorstwo „Eko” z Biskupca zaoferował 697 tys. zł za wykonywanie usługi od stycznia do końca sierpnia 2020 roku. W przeliczeniu na cały przyszły rok kwota będzie wyższa o ponad 300 tys. zł od tegorocznej. To nie koniec złych wiadomości związanych z gospodarką odpadami.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Także z początkiem przyszłego roku wzrosną stawki w olsztyńskim ZGOK-u, który przyjmuje odpady komunalne. Za tonę śmieci zmieszanych zamiast obecnych 418 zł trzeba będzie zapłacić 475 zł. Samorządy protestują i jest szansa na kompromis, ale co najwyżej w wysokości 450 zł. W przypadku gminy Szczytno oznaczać to będzie wzrost kosztów o 200 tys. Razem więc wydatki na gospodarkę odpadami w tych dwóch pozycjach pójdą w górę o 0,5 mln zł. - Tragedia – jednym słowem komentuje sytuację wójt Sławomir Wojciechowski. Skutki wzrostu kosztów spadną bezpośrednio na mieszkańców, którym gmina będzie musiała podnieść stawki za wywóz odpadów. Cały system bowiem, zgodnie z założeniami, powinien się samofinansować.

WÓJT SIĘ JESZCZE ZASTANAWIA

Ostateczna decyzja o wyborze operatora odbierającego śmieci z terenu gminy Szczytno jeszcze nie zapadła. - Mogę unieważnić przetarg, bo brakuje pieniędzy w budżecie na to zadanie. Może za drugim razem zgłosi się więcej wykonawców – dywaguje wójt. Musi się jednak liczyć i z tym, że będzie jeszcze drożej. Taki przypadek dotknął ostatnio gminę Rozogi, która ze względu na wysoką cenę unieważniła pierwszy przetarg na przebudowę drogi w Klonie, a w drugim podejściu najniższa cena była o prawie 100 tys. zł wyższa (piszemy o tym w innym miejscu).

Wiadomo, że nowa umowa z wyłonionym operatorem będzie obowiązywała do końca sierpnia 2020 r. Komu zostanie zlecone zadanie po tym terminie? Czy gmina pójdzie śladem wszystkich pozostałych gmin i powierzy odbiór odpadów swojej spółce komunalnej? Wójt Wojciechowski nie wyklucza takiego wariantu. - Biorę to pod uwagę, ale ostatni przykład Pasymia, gdzie stawka poszła w górę o 100% nie jest zachęcający. A tam przecież zadanie wykonuje zakład komunalny – zauważa wójt.

(o){/akeebasubs}