W miniony czwartek osadzony tymczasowo w szczycieńskim Areszcie Śledczym 50-letni mieszkaniec Mrągowa odebrał sobie życie. Przyczyny desperackiego kroku mężczyzny bada Prokuratura Rejonowa w Szczytnie, postępowanie w tej sprawie prowadzi również Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej
w Olsztynie. W ciągu ostatnich pięciu lat to drugie samobójstwo w szczycieńskiej jednostce.
Mieszkaniec Mrągowa przebywał w szczycieńskim areszcie od około miesiąca. Mężczyzna był tymczasowo aresztowany w związku ze sprawą prowadzoną przez mrągowską prokuraturę.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W czwartek 3 kwietnia późnym wieczorem 50-latek powiesił się w celi. - Nic nie wskazywało na to, że miał problemy -mówi kpt. Jarosław Mierzejewski, dyrektor Aresztu Śledczego w Szczytnie. Mężczyzna przebywał w dwuosobowej celi. - Współosadzony z nim niczego nie zauważył ani nie słyszał -informuje dyrektor. Postępowanie w tej sprawie w kierunku podżegania bądź udzielania pomocy przy samobójstwie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Szczytnie. - Na obecnym etapie, na podstawie sekcji zwłok, nie stwierdzono, aby do zdarzenia przyczyniły się bezpośrednio inne osoby -informuje prokurator rejonowy Artur Choroszewski. Dodaje, że w toku śledztwa będzie wyjaśniane to, jak wyglądały ostatnie dni życia 50-latka.
Okoliczności śmierci mężczyzny wyjaśnia również Okręgowy Inspektorat Służby Więziennej w Olsztynie. - Bada on, czy nie doszło do zaniedbań z naszej strony - wyjaśnia kpt. Mierzejewski.
Nie było to pierwsze samobójstwo w szczycieńskim areszcie. Podobne zdarzenie miało tu miejsce również w 2010 roku. Tak jak teraz, także i wtedy nic nie wskazywało, że osadzony targnie się na swoje życie. Zdaniem dyrektora aresztu, największe ryzyko takich zachowań występuje u osób w ciągu pierwszych dni przebywania w więzieniu. - Nie jest to jednak regułą. Mimo stosowanych przez nas zabezpieczeń, do takich sytuacji dochodzi. Nie jesteśmy w stanie dociec, co tak naprawdę siedzi w danym człowieku - przyznaje Jarosław Mierzejewski. Dodaje, że obecnie w skali kraju liczba samobójstw w aresztach spadła z około 40 rocznie do kilkunastu. - Całkiem jednak tego zjawiska nie da się wyeliminować.
(ew)
{/akeebasubs}
