Przedłużająca się zima daje się we znaki nie tylko pieszym
i kierowcom, ale również kolejarzom. O ile pługi na drogach,
mimo utyskiwań zmotoryzowanych, spotyka się w miarę często,
to widok takiego pojazdu na szynach w Szczytnie to już raczej rzadkość.
limg("29_FOTO.JPG", "Mimo że w kalendarzu wiosna, zima nie odpuszcza. Walka ze śniegiem toczy się nie tylko na chodnikach
i drogach, ale również na szynach");
Właśnie taki pojazd odwiedził szczycieńską stację w ostatni piątek. Jest to jeden z ponad 150 pługów śnieżnych, które wyprodukowane zostały w latach 1972-1989 noszących oznaczenie 411S. Maszyny eksploatowane są głównie na naszych torowiskach, chociaż kilka sztuk służy także poza granicami naszego kraju. Konstrukcja pługu odśnieżnego opiera się na bazie popularnego wagonu 401WD (węglarki). O dziwo, ten ważący przy maksymalnym dociążeniu około 60 ton pojazd nie jest wyposażony w jakikolwiek napęd. Poruszany jest siłą podczepianej z tyłu lokomotywy pchającej. W zależności od stopnia zaśnieżenia szlaku dobierana jest jednostka o odpowiedniej mocy. W przypadku wizyty na szczycieńskim dworcu była to popularna lokomotywa SM-42.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Taki skład w czasie pracy może osiągnąć prędkość maksymalną w okolicach 50 km/h. Nieco szybciej porusza się w czasie jazd transportowych, osiągając wtedy nawet 80 km/h. Oprócz pługów zamontowanych z przodu i z tyłu jednostki przeznaczonych do oczyszczania samego torowiska, pług jest wyposażony dodatkowo w boczne zgarniacze (są to widoczne na zdjęciu czarne płyty z żółto-czarnymi krawędziami umieszczone po obu stronach pojazdu). Na szlaku w miejscach gdzie przy torze nie znajdują się jakieś przeszkody, są one odchylane. W ten sposób znacznie zwiększa się powierzchnia odśnieżania, dzięki temu oczyszczane jest nie tylko same torowisko, ale także jego bezpośrednia okolica. Praca w okolicach stacji najczęściej ogranicza się do oczyszczenia rozjazdów oraz przejazdów i wykonywana jest zwykle ręcznie przez załogę pojazdu. Pełnię swych możliwości demonstruje on dopiero na szlakach, a szczególnie w miejscach, gdzie śnieg jest nawiewany przez wiatr na torowisko. Po krótkich pracach na szczycieńskiej stacji, pojazd wyruszył w dalszą drogę w kierunku Ełku.
Łukasz Łogmin
{/akeebasubs}
