Na Warmii i Mazurach od weekendu obowiązują większe pandemiczne obostrzenia, co przekłada się na stan przygotowań do wiosennej części piłkarskiego sezonu ligowego. Nasze drużyny zasadniczo nie powinny prowadzić treningów, a mecze kontrolne mogą ewentualnie rozgrywać poza granicami województwa.

Sparingi w cieniu obostrzeń
Potknięcia się zdarzają - i właśnie tak sympatycy zespołu Patryka Malanowskiego (przy piłce) chcieliby wytłumaczyć klęskę w sparingu przeciwko Mrągowii

- Z przygotowaniami i tak jesteśmy do tyłu, a tu mamy kolejne restrykcje. Nie wiemy, co robić – ubolewa trener Omulwi Wielbark Mariusz Korczakowski. Jego drużyna rozegrała ostatnio swój trzeci sparing. W Myszyńcu wygrała 7:3 z Orzycem Chorzele. – Nie był to wymagający rywal – kwituje szkoleniowiec Omulwi. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Jego podopieczni, mający w lidze częste problemy ze skutecznością, z przodu zagrali nieźle, a łupem bramkowym podzielili się: Łukasz Gut (3), Jakub Krupiński (2) oraz Michał Kwiecień i Mariusz Miłek. Do rozgrywek zostało trzy i pół tygodnia. Szkoleniowiec Omulwi uważa, że decyzją w duchu fair play byłoby opóźnienie startu, by wszyscy mieli szansę odpowiednio się przygotować. Czy tak jednak się stanie?

Z podobnymi ograniczeniami mierzą się inne nasze zespoły. W Przasnyszu doszło do sparingowych derbów, w których IV-ligowi Błękitni Pasym zmierzyli się z A-klasowym GKS-em Szczytno. Faworyt miał niełatwą przeprawę, ale wygrał 3:2. Bramki dla pasymian strzelali: Kamil Kępka, Radosław Krzewski i Patrycjusz Malanowski, gole dla GKS-u to zasługa Cezarego Rybskiego i Mateusza Lecha. Kolejnym rywalem Błękitnych była Mrągowia Mrągowo. Obecny wicelider nie był w stanie zdobyć ani w jednej bramki w dwóch ligowych meczach przeciwko pasymianom. Tym razem odrobił to z nawiązką, gromiąc ekipę Błękitnych 10:1. Honorową bramkę dla naszej drużyny zdobył Patryk Kowalewski.

Z wyników swoich gier kontrolnych nie mogą być zadowoleni piłkarze SKS-u Szczytno. Drużyna ze stolicy naszego powiatu najpierw przegrała aż 2:11 z IV-ligową Tęczą Biskupiec, by kilka dni później ulec w Kraszewie koło Ciechanowa innej Tęczy – z mazowieckiego Ojrzenia. Wynik 2:6 nie napawa zbytnim optymizmem.

(gp){/akeebasubs}