Rozmowa z radną Rady Powiatu w Szczytnie Agatą Wiśniewską
- Pani wynik jest rewelacyjny. Jako jedyna spośród wszystkich kandydatów do Rady Powiatu otrzymała Pani ponad 1000 głosów.
- Jestem bardzo zadowolona, że ludzie przedłużyli mi mandat na następną kadencję. Podwoiłam swój wynik z poprzednich wyborów, co oznacza, że spełniłam ich oczekiwania.
- Jak to się Pani udało?
- Przede wszystkim nastawiłam się na rozmowy z ludźmi, wsłuchiwałam się w ich potrzeby i przekazywałam je na forum powiatowym. Nie składałam przy tym pustych obietnic. Nastawiłam się też na bliską współpracę z radnymi gminnymi i sołtysami. Żaden głos nie był dla mnie obojętny.
-Jak przebiegała pani kampania wyborcza?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Odwiedzałam wyborców razem z członkami komitetu Grzegorza Kaczmarczyka. Chociaż jestem radną Prawa i Sprawiedliwości zapraszali mnie do wspólnych wizyt.
- Na co mieszkańcy najbardziej się użalali?
- Przede wszystkim na stan naszych dróg, ale także na brak zainteresowania władzy ich problemami.
- Widać mniejszą wagę przywiązują do bardzo dobrych ostatnio wyników finansowych gminy i pozyskania przez nią rekordowego dofinansowania na inwestycje.
- Samymi wynikami finansowymi nie wygrywa się wyborów. Trzeba być przede wszystkim człowiekiem. Być może zabrakło ze strony naszej władzy wrażliwości społecznej. Wydaje mi się jednak, że za wcześnie jest jeszcze na wysuwanie jednoznacznych wniosków.
- W okręgu Rozogi-Świętajno wszystkie trzy mandaty zdobyli kandydaci z gminy Rozogi. Czy przedstawiciele gminy Świętajno słusznie obawiają się, że ta kadencja będzie dla nich przegrana w powiecie?
- Nie powinni się martwić. Mogę zapewnić, że nasza trójka radnych jednakowo będzie reprezentować interesy obu gmin. To, że mieszkam w Rozogach nie oznacza, że problemy mieszkańców Świętajna mniej mnie obchodzą. Niech tylko przedstawiciele gminy zapraszają mnie na sesje, bo w mijającej kadencji nie uczynili tego ani razu. Deklarując otwartość, liczę na to samo z ich strony.
Rozmawiał
Andrzej Olszewski{/akeebasubs}
