Od października mieszkańcy Szczytna będą musieli segregować popiół. W tym celu otrzymają od miasta specjalne worki, w których ma on być gromadzony. Odpady powstałe w wyniku palenia w piecach mają być odbierane raz na cztery tygodnie. - To zdecydowanie zbyt rzadko, zostaniemy zasypani przez popiół – alarmuje radna Agnieszka Kosakowska.
W kilku gminach powiatu szczycieńskiego popiół segregowany jest już od dawna. To efekt apelu spółki ZGOK, która zwróciła się o to do samorządów. Powodem były masy popiołu trafiające do zakładu w Olsztynie, stanowiące duże utrudnienie i dyskomfort dla pracowników. W Szczytnie pozostałości po paleniu w piecach nadal są wyrzucane do śmieci komunalnych. Ma się to zmienić od października.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Popiół ma być odbierany raz na cztery tygodnie. Taka częstotliwość budzi protesty. Radna Agnieszka Kosakowska uważa, że to zdecydowanie za rzadko. Powołuje się przy tym na własny przykład. - Już przy wywozie śmieci komunalnych raz na dwa tygodnie, w sezonie grzewczym mój pojemnik jest zapełniony po brzegi popiołem, a palę tylko drewnem liściastym – mówi radna, dodając, że gdyby paliła węglem, odpadu byłoby dwa razy tyle. Wiceburmistrz uważa, że uwagi Kosakowskiej są przesadzone. - Sam też kiedyś paliłem w piecu i wiem, ile było tego popiołu. Przez miesiąc mieścił się w worku – przekonuje. Według Kaczmarczyka, zwiększenie częstotliwości odbioru wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Z kolei radny Paweł Malec proponuje, aby zróżnicować harmonogram wywozu odpadów tak, aby zimą odbywał się on częściej. Jednak i ten postulat miasto odrzuca, tłumacząc, że w sezonie letnim śmieci segregowane i tak odbierane są nie raz na cztery, ale raz na dwa tygodnie. Wiceburmistrz zapewnia za to, że każdy otrzyma tyle worków na popiół, ile potrzebuje.
(ew){/akeebasubs}
