Od października mieszkańcy Szczytna będą musieli segregować popiół. W tym celu otrzymają od miasta specjalne worki, w których ma on być gromadzony. Odpady powstałe w wyniku palenia w piecach mają być odbierane raz na cztery tygodnie. - To zdecydowanie zbyt rzadko, zostaniemy zasypani przez popiół – alarmuje radna Agnieszka Kosakowska.

Spór o popiół
Od października do innych segregowanych już odpadów dołączy popiół, który będzie odbierany raz na cztery tygodnie

W kilku gminach powiatu szczycieńskiego popiół segregowany jest już od dawna. To efekt apelu spółki ZGOK, która zwróciła się o to do samorządów. Powodem były masy popiołu trafiające do zakładu w Olsztynie, stanowiące duże utrudnienie i dyskomfort dla pracowników. W Szczytnie pozostałości po paleniu w piecach nadal są wyrzucane do śmieci komunalnych. Ma się to zmienić od października.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Wtedy to popiół będzie podlegał segregacji. - Mieszkańcy otrzymają specjalne worki, podobnie jak w przypadku innych frakcji. Nie wiąże się to z żadnymi dodatkowymi kosztami – zapewnia wiceburmistrz Szczytna Krzysztof Kaczmarczyk.

Popiół ma być odbierany raz na cztery tygodnie. Taka częstotliwość budzi protesty. Radna Agnieszka Kosakowska uważa, że to zdecydowanie za rzadko. Powołuje się przy tym na własny przykład. - Już przy wywozie śmieci komunalnych raz na dwa tygodnie, w sezonie grzewczym mój pojemnik jest zapełniony po brzegi popiołem, a palę tylko drewnem liściastym – mówi radna, dodając, że gdyby paliła węglem, odpadu byłoby dwa razy tyle. Wiceburmistrz uważa, że uwagi Kosakowskiej są przesadzone. - Sam też kiedyś paliłem w piecu i wiem, ile było tego popiołu. Przez miesiąc mieścił się w worku – przekonuje. Według Kaczmarczyka, zwiększenie częstotliwości odbioru wiązałoby się z dodatkowymi kosztami. Z kolei radny Paweł Malec proponuje, aby zróżnicować harmonogram wywozu odpadów tak, aby zimą odbywał się on częściej. Jednak i ten postulat miasto odrzuca, tłumacząc, że w sezonie letnim śmieci segregowane i tak odbierane są nie raz na cztery, ale raz na dwa tygodnie. Wiceburmistrz zapewnia za to, że każdy otrzyma tyle worków na popiół, ile potrzebuje.

(ew){/akeebasubs}