Wpisanie do projektu przyszłorocznego budżetu 85 tys. zł na zakup samochodu dla Urzędu Miejskiego nie podoba się dwóm radnym opozycji. Wolałyby one, aby przeznaczone na ten cel środki zasiliły pulę na nagrody dla zdolnych uczniów. Większość rady jest jednak temu przeciwna.
LEPIEJ DAĆ ZDOLNYM UCZNIOM
Zamiar kupna przez szczycieński samorząd nowego samochodu budzi emocje wśród radnych opozycji. Przypomnijmy, że w projekcie budżetu na 2015 rok na ten cel zapisano 85 tys. złotych. Władze miasta potrzebę zmiany środka lokomocji tłumaczą tym, że eksploatowana dotąd 8-letnia skoda wymaga znaczących nakładów na naprawy, głównie z powodu wady silnika. Wydatki ponoszone w związku z tym przez miasto sięgają rocznie nawet 8 tys. złotych.
O potrzebie zakupu nowego pojazdu nie jest jednak wcale przekonana radna opozycji Anna Rybińska. Jej zdaniem liczący 8 lat samochód można by jeszcze wykorzystywać. – Mój ma już siedem lat i chodzi jak igiełka – mówi radna. Według niej, środki przeznaczone na nowe auto należałoby skierować na zwiększenie puli nagród dla zdolnych uczniów.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Dziwi ją, że w projekcie budżetu na wspieranie młodych talentów zapisano tę samą kwotę, co poprzednio. Radna powołuje się też na przykład gminy Szczytno, gdzie roczne nakłady na nagrody dla najlepszych uczniów są znacznie wyższe niż w mieście. W związku z tym podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia komisji bezpieczeństwa RM złożyła wniosek o przeznaczenie pieniędzy zaplanowanych na zakup samochodu na stypendia. Jej propozycja jednak nie przeszła, mimo że poparło ją jeszcze troje członków komisji (Malec, Kosakowska i Marczak).
A MOŻE BY TAK TANIEJ?
Mniej radykalna od Rybińskiej w sprawie samochodu jest jej koleżanka z opozycji Agnieszka Kosakowska. Zapewnia, że nie neguje potrzeby jego zakupu, ale też ma wątpliwości. Zastanawia się, dlaczego na ten cel zaplanowano tak dużą kwotę. Sama pokusiła się o sprawdzenie w internecie aktualnych ofert sprzedaży aut z końca 2014 roku i znalazła znacznie tańszą markę, której koszt sięga nieco ponad 40 tys. złotych. – To duży samochód, wykorzystywany przez policję. Z tego, co wiem, nie narzeka ona na ten pojazd – rekomendowała. Wypowiedź Kosakowskiej podczas posiedzenia komisji spotkała się z reakcją radnej Ewy Czerw, obecnie reprezentującej rządzącą miastem koalicję. Zasugerowała ona koleżance, aby przeczytała ustawę o samorządzie i statut miasta. – Radny nie może zastępować pracowników urzędu, których obowiązuje ustawa o zamówieniach publicznych – mówiła. W obronę Kosakowską wzięła Rybińska. – Radny opiniuje budżet i ma prawo poszukać innych rozwiązań. Po to nas ludzie wybrali, abyśmy patrzyli na ręce władzy – ripostowała.
Złożony przez radną Kosakowską na komisji oświaty wniosek o zdjęcie części środków na zakup auta i przeznaczenie ich na zdolnych uczniów także nie spotkał się z akceptacją większości.
(ew)
{/akeebasubs}
