Barbara Madejczyk, rekordzistka Polski
w rzucie oszczepem, dołączyła do sporego już grona sportowców, którzy
odwiedzili młodzież ze szczycieńskiego Gimnazjum nr 2.
Dwójka, mająca jako patronów Polskich Olimpijczyków, regularnie korzysta z okazji, by zaprosić do siebie znanych sportowców. Niedawno gościła tu biegaczka Anna Jesień, która osiedliła się nad Jeziorem Gromskim. Teraz do szkolnej auli zawitała oszczepniczka Barbara Madejczyk, przyjaźniąca się z mieszkającą pod Szczytnem sportsmenką.
Wielokrotna medalistka mistrzostw Polski i rekordzistka kraju w rzucie oszczepem (64,08) zabrała do naszego miasta kolekcję medali, zaprezentowała również nagrania filmowe ze swoich występów na różnych arenach. Mimo całkiem licznego zestawu trofeów najwyżej ceni 7. miejsce, które zajęła na IO w 2008 r. w Pekinie. Był to jej drugi występ w najważniejszej dla każdego lekkoatlety imprezie cztery lata wcześniej w Atenach zajęła 12. lokatę.
Barbara Madejczyk wyczerpująco odpowiadała na pytania gimnazjalistów. Mówiła m.in. o pokonaniu choroby nowotworowej wróciła po niej do uprawiania sportu i w bieżącym roku wywalczyła kolejne mistrzostwo kraju.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Zwierzyła się ze słabości do słodyczy. Odmawia ich sobie, niekoniecznie z pobudek czysto sportowych, w okresach postnych w Kościele. Marzy jej się występ
na letnich igrzyskach w 2016 r., które byłyby zwieńczeniem kariery.
Podobne spotkania to zazwyczaj również okazja do zdobycia autografu lub zrobienia pamiątkowego zdjęcia ze znaną osobą. I tę sposobność niemała grupa gimnazjalistów z Dwójki wykorzystała.
(orz)
{/akeebasubs}
