W połowie sierpnia inwestor z Warszawy złożył wniosek do planu ogólnego gminy Pasym uwzględniający budowę turbin wiatrowych w obrębie Narajty, Dźwiersztyny i Jurgi. Okazało się jednak, że zrobił to po terminie, który upłynął w kwietniu. Czy to ostatecznie zamyka drogę do realizacji inwestycji?
Ostatnio głośno zrobiło się wokół zamiarów inwestora z Mazowsza, który chce wybudować turbiny wiatrowe w gminie Wielbark. Planom tym, o czym kilkakrotnie pisaliśmy na łamach „Kurka”, towarzyszy duży opór lokalnej społeczności. Okazuje się jednak, że również inne tereny w powiecie szczycieńskim stały się obiektem zainteresowania firm produkujących energię wiatrową. W połowie sierpnia inwestor z Warszawy złożył wniosek do będącego w opracowaniu planu ogólnego gminy Pasym. Uwzględnia on budowę wiatraków w obrębach Narajty, Dźwiersztyny i Jurgi, przy granicy z gminą Jedwabno. Miałoby tam powstać ok. 7 turbin.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Czy to jednak ostatecznie zamyka drogę do realizacji inwestycji? - Nie szkodzi to wcale, aby firma mogła prowadzić procedury na gruntach prywatnych. Jeżeli inwestor znajdzie lokalizację i zorganizuje spotkanie z mieszkańcami sołectw, w których sąsiedztwie miałyby powstać turbiny oraz właścicielami ziemi, to ja też chętnie wezmę w nim udział – odpowiada burmistrz.
Dwa z planowanych wiatraków miałyby stanąć już w granicy gminy Jedwabno. Jednak wójt Sławomir Ambroziak informuje, że do tamtejszego urzędu żaden wniosek od inwestora nie wpłynął. - Zapewne jest to spowodowane tym, że większa część farmy miałaby się znaleźć po stronie Pasymia – przypuszcza, dodając, że losy inwestycji w głównej mierze zależą od właścicieli gruntów, którzy muszą dać zgodę na postawienia na ich ziemi turbin wiatrowych.
(ew){/akeebasubs}
