Gmina Jedwabno, podobnie jak wcześniej Dźwierzuty, przystąpiła do spółki mającej budować tanie mieszkania. Nie wszystkim radnym ten pomysł się spodobał. Jako jedyny przeciw zagłosował Daniel Dunajski, uzasadniając swoje stanowisko tym, że samorządu nie stać obecnie na realizację tak dużych inwestycji, zwłaszcza, że w perspektywie ma zwrot wielomilionowych dotacji wydatkowanych przez stowarzyszenie Helper na Środowiskowy Dom Samopomocy.
NAJBARDZIEJ OPŁACALNY MODEL
Gmina Jedwabno będzie kolejnym samorządem w powiecie szczycieńskim, który wejdzie skład nowo tworzonej spółki KZN „Północ” z siedzibą w Olsztynie, stawiającej sobie za cel budowę domów oraz ich eksploatację. Uchwałę w tej sprawie podjęli radni podczas ubiegłotygodniowej sesji.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
DZIAŁKA NA TRZY BLOKI
Według przyjętych założeń, samorządy wniosą do spółki w formie wkładu pieniężnego kwotę otrzymaną z Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa. Gmina Jedwabno jest gotowa przekazać także grunt pod budowę mieszkań. - My mamy taką działkę na przedłużeniu ul. Warmińskiej w Jedwabnie w kierunku Lipnik – mówi wójt. Dodaje, że można by tam wybudować trzy bloki mieszczące 33 mieszkania. - Pytanie tylko, czy akurat w tej chwili jest zapotrzebowanie na tyle lokali – zastanawia się Ambroziak. - Z drugiej strony szukamy też na ten cel działek należących do KOWR – mówi.
NAS NA TO NIE STAĆ
Za uchwałą w sprawie przystąpienia gminy do spółki i za zatwierdzeniem wniosku o wsparcie do Rządowego Funduszu Rozwoju Mieszkalnictwa głosowało 14 radnych. Przeciw był tylko Daniel Dunajski. - Uważam, że gminy nie stać na tak duże inwestycje długoterminowe – uzasadniał swoje stanowisko. - Nie możemy sobie poradzić choćby z oświetleniem ulicznym czy wymianą żarówek, oszczędzamy na wszystkim – utyskiwał radny, przypominając, że nad gminą wciąż ciąży widmo spłaty wielomilionowych dotacji wykorzystywanych niezgodnie z prawem przez prowadzące Środowiskowy Dom Samopomocy Stowarzyszenie Helper.
Wójt Ambroziak nie zgadza się z radnym Dunajskim. - Dzięki temu systemowi finansowania, my nie potrzebujemy na realizację tych inwestycji wielkich pieniędzy – przekonuje. - To, kto ma w tej sprawie rację, okaże się za 2 – 3 lata – dodaje.
(ew){/akeebasubs}
