Wielomiesięczne starania wójta Wierzuka o sprzedaż budynku, w którym mieścił się kiedyś posterunek policji zakończyły się wreszcie powodzeniem. Kupiła go za 106 tys. zł rodzina Krawczyków z Małszewka.

Sprzedany posterunek

Do sprzedaży doszło w wyniku przeprowadzonych negocjacji. Akt notarialny podpisano miesiąc temu. Nabywcy kupili nieruchomość za 106 tys. zł. Tyle też wynosiła jego obniżona wartość w trzecim przetargu. Wójt jednak w tym przypadku zgodził się rozłożyć należność na dwie raty.

W pustym od trzech lat obiekcie trwają już intensywne prace remontowe. Państwo Krawczykowie z Małszewka, jego nowi właściciele, adaptują pomieszczenia do celów mieszkaniowych. - Robimy to własnymi siłami – mówi gospodarz, na co dzień parający się budowlanką.

{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}

Stan budynku ocenia jako dobry. Przypomina, że pierwszym jego mieszkańcem był szewc, który też prowadził tu zakład szewski. Dopiero później zagościła w nim policja.

Przypomnijmy, że decyzja o sprzedaży obiektu przy ulicy Szczycieńskiej zapadła rok temu. Nie bez oporów radnych. Joanna Wróż postulowała, aby przeznaczyć go na lokale komunalne dla najbardziej potrzebujących rodzin. Wójt uważał jednak, że byłoby to dla gminy zbyt kosztowne rozwiązanie. Żeby wprowadzić tam ludzi musiałaby ona przeprowadzić kosztowny remont. Wartość budynku wraz z przyległą działką oszacowano na 160 tys. zł i wystawiono do przetargu. Niestety ani ten, ani trzy następne nie wzbudziły żadnego zainteresowania, mimo obniżenia ceny o 30%.

Duży problem gmina ma ze sprzedażą innej dużej opuszczonej nieruchomości w Dźwierzutach – budynku po byłym przedszkolu. Tu trzy kolejne przetargi, ostatni 3 stycznia, nie przyniosły rozstrzygnięcia, chociaż w międzyczasie cena z 200 spadła do 130 tys. zł.

W grę mogą teraz wchodzić kolejne przetargi albo sprzedaż w ramach negocjacji.

(o)

{/akeebasubs}