O tym jak minęły dwa lata bieżącej kadencji samorządu pytamy dziś włodarza Pasymia i jego rywalkę z kampanii wyborczej.
- Mając spokojną pracę dyrektora podstawówki w Pasymiu, zdecydował się pan dwa lata temu na start w wyborach na burmistrza. Czym się pan kierował?
- Przede wszystkim chęcią dokonania zmian w naszej gminie. Uważam, że stać ją na znacznie więcej. Nie jest sztuką realizować inwestycje za pożyczone pieniądze. Potrzeba gospodarnego zarządzania i zabiegania o środki zewnętrzne. Radni i ja właśnie tym chcemy się kierować.
- Pana zamierzenia inwestycyjne musi chyba chłodzić wysokie, ponad 8-milionowe zadłużenie gminy, największe w powiecie?{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Dlatego wszystkie planowane do realizacji zadania w tej kadencji staramy się robić w oparciu o pozyskane środki.
- Pewnie z tego powodu tak niski, bo zaledwie 4,5% wskaźnik miały ubiegłoroczne inwestycje?
- Tak. Cały czas czekamy na uruchomienie środków unijnych i programów dotowanych z budżetu państwa na zadania, które my chcemy realizować. Właśnie z tego źródła otrzymamy wsparcie na przebudowę drogi powiatowej na odcinku do Grzegrzółek.
- Były burmistrz, dziś radny Wiesław Nosowicz uważa, że gmina w pierwszej kolejności powinna łożyć na swoje drogi, a nie wyręczać w tym powiatu.
- Nie była to łatwa decyzja. Ta droga jest jedną z najbardziej niebezpiecznych i zaniedbanych. Jeżeli pojawiła się szansa na jej przebudowę z udziałem trzech samorządów, byliśmy za. Nie patrzyliśmy czy ona jest powiatowa, czy gminna. Braliśmy pod uwagę to, że jest kluczową dla wielu mieszkańców naszej gminy, którzy się nią przemieszczają. Nią dowozimy też dzieci do naszych szkół. Teraz będzie się to odbywało w bardziej bezpiecznych warunkach.
- Wiele osób wskazywało, że poprawie bezpieczeństwa nie będzie służyło zgromadzenie pod jednym dachem uczniów gimnazjum i szkoły podstawowej w Pasymiu. Pan jednak na taki ruch się zdecydował.
- Utworzenie zespołu szkół w budynku gimnazjum to efekt porządkowania naszych spraw oświatowych. Decyzję podjęliśmy z bólem serca, ale determinowała nas sytuacja demograficzna, która dotyka wszystkie samorządy. To prawda, że były obawy, czy bezpieczeństwo najmłodszych uczniów nie będzie w tej sytuacji zagrożone. Podjęliśmy jednak szerokie działania, inwestując m. in. w monitoring. Odpukać, ale nie mieliśmy do tej pory poważniejszych sytuacji konfliktowych, poza drobnymi, które zdarzają się wszędzie.
- Z jakich dokonań samorządu w minionych dwóch latach jest pan zadowolony najbardziej?
- Na pewno sukcesem jest doprowadzenie do przebudowy drogi do Dźwierzut, utworzenie zespołu szkół, a także wykonanie szeregu dokumentacji pod planowaną rewitalizację: MOK-u, budynku po kinie i naszego rynku. Koszt zadania realizowanego w ramach Cittaslow przekroczy 12 mln zł, przy naszym wkładzie wynoszącym tylko 1,7 mln.
- Czy budowy sieci kanalizacyjnej nie powinna poprzedzić modernizacja oczyszczalni? Mieszkańcy narzekają na dochodzącą z niej cuchnącą woń.
- Zleciliśmy już wykonanie dokumentacji na to zadanie i szukamy źródeł finansowania. Równocześnie nasz ZGKiM podjął już działania remontowe, dzięki czemu nie słychać w ostatnim czasie skarg na cuchnącą oczyszczalnię. Funkcjonuje już ona trochę lepiej. Jednak modernizacja, a praktycznie budowa nowej oczyszczalni jest niezbędna. Szacujemy, że pochłonie to, wraz z rozbudową sieci kanalizacyjnej, 6-8 mln zł.
- W swoim programie wyborczym zapowiadał pan działania zmierzające do ściągnięcia na teren gminy biznesu. Czym w tym zakresie może się pan pochwalić?
- Staramy się stwarzać przyjazne warunki dla przedsiębiorców. Temu celowi służyły Międzygminne Targi Przedsiębiorczości organizowane wspólnie przez 5 gmin w ośrodku „Kalwa”. Udział w nich wzięło ponad 70 wystawców i 20 firm oraz instytucji wspierających. W ubiegłym miesiącu zorganizowaliśmy pierwsze Targi Aktywizacji Zawodowej przy współpracy z OHP. Naszym ukłonem w stronę potencjalnych inwestorów jest uchwała zwalniająca ich na kilka lat z podatku od działalności gospodarczej. Zamierzamy też na rok przyszły obniżyć podatek od powierzchni budynków zajętych na działalność gospodarczą.
- Od 2019 roku przed gminą stanie potężne wyzwanie. Przez 10 kolejnych lat będzie musiała ona w swoim budżecie rezerwować ponad 800 tys. zł na wykup obligacji. Przy tak szerokich planach inwestycyjnych będzie to bardzo trudne. Dacie radę?
- Przygotowujemy się do tej sytuacji. Nikt za nas tego nie zrobi.
- Może warto byłoby poprosić do współpracy poprzedniego burmistrza, który doprowadził do tak dużego zadłużenia?
- Na początku kadencji dwu-czy trzykrotnie zapraszałem go na rozmowę. Niestety nie znalazł czasu.
- Czy przy tak trudnym wyzwaniu, które czeka wasz samorząd, bierze pan pod uwagę ponowny start w wyborach na burmistrza?
- Tak. Lubię trudne wyzwania. Dlatego zamierzam ubiegać się o następną kadencję.
Rozmawiał Andrzej Olszewski
TAK BYŁO DWA LATA TEMU
I TURA
Irena Januszewska – 95
Lucyna Kobylińska – 443
Cezary Łachmański – 838
Bernad Mius – 638
Marianna Tańska – 483
Frekwencja – 59,7%
II TURA
Cezary Łachmański – 1236
Bernard Mius – 847
Frekwencja - 48,7%
NIE DZIELI LUDZI
O ocenę działań burmistrza Łachmańskiego poprosiliśmy jego poprzednika, którego pokonał w II turze Bernarda Miusa. Ten początkowo zgodził się na rozmowę, potem jednak się rozmyślił. - Jest jeszcze za wcześnie na podsumowanie jego rządów. Cieszę się z jednej rzeczy, że kontynuuje to, co ja zacząłem – mówi Bernard Mius.
Na rozmowę zgodziła się natomiast także kandydująca na burmistrza Pasymia dwa lata temu Marianna Tańska.
- Za co może pani pochwalić burmistrza Łachmańskiego?
- Przede wszystkim za wprowadzenie do planu inwestycyjnego przebudowy bardzo ważnej dla nas drogi do Dźwierzut. Cieszę się, że doszło wreszcie do porozumienia w tej sprawie z samorządami: powiatowym i Dźwierzut. Podobają mi się też działania zmierzające do rewitalizacji centrum Pasymia w ramach Cittaslow.
- A za co burmistrz zasługuje na naganę?
- Za przeniesienie podstawówki do budynku gimnazjum. Szkoda opuszczonego dziś obiektu, tym bardziej że położenie jego jest piękne Jeżeli będą z tego powodu oszczędności, to na pewno niewielkie. Poza tym razi mnie targowisko. Miejsce, które odstrasza, a położone przecież przy bardzo ruchliwej drodze powiatowej. Nie jest to dobra reklama dla Pasymia. Miałam nadzieję, że działania inwestycyjne burmistrz rozpocznie od modernizacji oczyszczalni ścieków, bo to największa kula u nogi w naszej gminie. Ochrona naszych pięknych jezior – to podstawowe zadanie dla samorządu.
- Czy, a jeżeli tak to w czym obecny burmistrz jest lepszy od poprzednika?
- Nie dzieli ludzi na swoich i pozostałych. Widać też, że się stara. Prawdziwy test dla niego przyjdzie w roku 2019, gdy gmina rozpocznie spłatę rozłożonego na wiele lat bardzo dużego zadłużenia.
(o){/akeebasubs}
