Stachy już na pewno będą sołectwem. Decyzję w tej sprawie podjęli wielbarscy radni podczas ostatniej
w ubiegłym roku sesji.
Przymiarki do utworzenia nowego sołectwa trwały już od trzech lat. Temat odżył wiosną ubiegłego roku. Grupa inicjatywna mieszkańców wsi wystąpiła do wójta z wnioskiem o przeprowadzenie w tej sprawie konsultacji. Kilka miesięcy później w Stachach odbyło się spotkanie z udziałem m. in. wójta i pochodzącej z tej wsi radnej Wioletty Deptuły. - Przyszło bardzo dużo ludzi i wszyscy byli za tym, żeby sołectwo utworzyć – relacjonuje wójt Zapadka. Sam jest zwolennikiem takiego rozwiązania.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- To liczna miejscowość jak na nasze warunki. Posiada zwartą zabudowę. Wszyscy blisko siebie mieszkają, mają wspólne problemy i sprawy. Dobrze, że będą mieli swego reprezentanta, który będzie ich łącznikiem z urzędem i radą gminy – argumentuje wójt Zapadka.
Wkrótce mieszkańcy wsi wybiorą swego sołtysa i radę sołecką. Radna Wioletta Deptuła zapewnia, że chętnych nie zabraknie. Ma nadzieję, że utworzenie odrębnego sołectwa wpłynie na zmianę wizerunku wsi.
- Liczę na to, że przestanie być ona postrzegana jako miejscowość popegeerowska – mówi radna.
Stachy to niewielka miejscowość tworząca obecnie z Wielbarkiem jedno sołectwo. Dawniej funkcjonowało tu Państwowe Gospodarstwo Rolne. Dziś wieś zamieszkuje około 40 rodzin.
(o)
{/akeebasubs}
