Mieszkańcy Popowej Woli mogą się pochwalić odnowioną świetlicą wiejską z prawdziwego zdarzenia. Jej oficjalne otwarcie miało miejsce w minioną sobotę. Mieszczący się w starej, poniemieckiej stajni obiekt został odnowiony kosztem pół miliona złotych. – Nie byłoby to możliwe, gdyby nie upór pani sołtys oraz przychylność władz gminy tej i poprzedniej kadencji – podkreśla przewodniczący Rady Gminy Dźwierzuty Krzysztof Sawicki.
UROCZYSTE OTWARCIE
Na ten moment mieszkańcy Popowej Woli, a zwłaszcza sołtys Kazimiera Klobuszeńska, czekali wiele lat. W minioną sobotę odbyło się oficjalne otwarcie wyremontowanej świetlicy wiejskiej „Stajnia”. Na uroczystość przybyły m.in. władze gminy Dźwierzuty, przedstawiciele starostwa, Agencji Nieruchomości Rolnych oraz miejscowi. Otwarcie obiektu poprzedziła msza, a po części oficjalnej odbywały się występy m.in. zespołu śpiewaczego „Wrzosy” oraz dzieci z zaprzyjaźnionej orkiestry „Gama” działającej w Zespole Szkół w sąsiednich Kobułtach. Zaproszeni goście mieli też możliwość zapoznać się z działalnością miejscowego Stowarzyszenia „Wioska żurawi” oraz Koła Gospodyń Wiejskich.
UPARTA SOŁTYS
To, że w liczącej około stu lat dawnej stajni powstała świetlica wiejska, jest w dużej mierze zasługą sołtys Popowej Woli i radnej gminy Dźwierzuty, Kazimiery Klobuszeńskiej.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Jej starania doprowadziły do przejęcia budynku od Agencji Nieruchomości Rolnych. – Pamiętam, że już w 2002 roku, kiedy zaczynałam pracę w Urzędzie Gminy Dźwierzuty, pani Kazia starała się o ten obiekt – wspomina wicestarosta Sylwia Jaskulska. W przejęciu dawnej stajni pomagali sołtys zarówno obecny wójt, Czesław Wierzuk, jak i poprzedni, Tadeusz Frączek. Gdyby nie to, budynek o długiej historii, popadłby zapewne w całkowitą ruinę, tak jak wiele podobnych znajdujących się w okolicy. Przed wojną stajnia należała do zabudowań majątku znajdującego się w Popowej Woli. Potem przejął ją PGR i wtedy służyła jako magazyn nawozów. Jeszcze przed modernizacją odbywały się tu spotkania wiejskie i różnego rodzaju imprezy. Remont obiektu kosztował pół miliona złotych, z czego 300 tys. stanowiło dofinansowanie zewnętrzne w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. – W każdym sołectwie powinna być taka świetlica – mówi Krzysztof Sawicki, przewodniczący Rady Gminy Dźwierzuty, podkreślając, że zabiegi mające na celu pozyskanie budynku, a potem jego remont prowadziły władze gminy tej i poprzedniej kadencji. – Gdyby nie to i upór pani Kazi, świetlica pewnie by nie powstała – zauważa przewodniczący. Dodaje, że teraz w Popowej Woli można organizować nie tylko imprezy sołeckie, ale nawet rangi gminnej czy powiatowej.
Z kolei wicestarosta Jaskulska ma nadzieję, że obiekt przyczyni się do integracji mieszkańców, a zwłaszcza młodzieży. – Liczę na to, że ta świetlica będzie łączyła, a nie dzieliła – mówi, dodając, że teraz sporym wyzwaniem dla sołectwa stanie się utrzymanie i zagospodarowanie budynku.
PLANY NA PRZYSZŁOŚĆ
Sołtys Kazimiera Klobuszeńska deklaruje, że „Stajnia” na pewno nie będzie służyła do organizacji wiejskich dyskotek, tylko bardziej kameralnych imprez. – Planuję tutaj utworzenie świetlicy terapeutycznej dla dzieci, chcemy też przystąpić do projektu, dzięki któremu można pozyskać komputery – mówi sołtys. Zapowiada, że stowarzyszenie „Wioska żurawi” będzie się starało o dofinansowanie zewnętrzne różnych inicjatyw służących mieszkańcom. Jednym z nich jest projekt utworzenia w Popowej Woli spółdzielni socjalnej. We współpracy z GKS-em Dźwierzuty złożony został też wniosek na powołanie do życia uniwersytetu dziecięcego.
(ew)
{/akeebasubs}
