Szczycieński Klub Seniora zainaugurował swoją działalność. Ma on służyć aktywizacji osób starszych i samotnych. To jego uczestnicy zdecydują o programie zajęć, a do wyboru mają wiele propozycji, w tym m.in. warsztaty artystyczne, kulinarne, wykłady, spotkania z ciekawymi ludźmi oraz ćwiczenia ruchowe.
SZESNASTY W WOJEWÓDZTWIE
Uroczyste otwarcie Klubu Seniora w Szczytnie miało miejsce w miniony piątek. Placówka powstała w pomieszczeniach użytkowanych dotąd przez filię biblioteki na ul. Solidarności. Środki na ich adaptację oraz dostosowanie do potrzeb uczestników w wysokości ponad 130 tys. zł miasto pozyskało jeszcze w minionej kadencji samorządu w ramach rządowego programu Senior Plus. Był to pierwszy jego etap. Wiadomo już jednak, że udało się uzyskać dofinansowanie także na drugi, związany już bezpośrednio z utrzymywaniem i funkcjonowaniem placówki. Dotacja zależy od liczby uczestników i na ten rok wynosi 48 tys. zł. Pozostałe 70 tysięcy wykłada samorząd.
Klub ma służyć aktywizacji oraz integracji osób starszych i samotnych.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Po symbolicznym przecięciu wstęgi uczestnicy Klubu Seniora oraz zaproszeni goście wysłuchali krótkiego recitalu Tomasza Banula i Patrycji Grzywińskiej. Był też poczęstunek przygotowany przez spółdzielnię socjalną z Jerutek.
O ZAJĘCIACH ZDECYDUJĄ SAMI
Obecnie Klub Seniora liczy 20 członków. – Cz ęść z nich wytypowali nasi pracownicy socjalni, część zgłosiła się sama, składając deklaracje udziału – informuje dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Szczytnie Hanna Bojarska. Przyznaje, że zapotrzebowanie na tego typu placówkę w mieście jest duże. – Mamy listę rezerwową, na którą wpisało się 18 osób – informuje dyrektor. Podstawowym kryterium doboru uczestników przez MOPS była samotność, ale i chęć udziału. Program zajęć stworzą sami klubowicze. – My oczywiście mamy dla nich pewne propozycje, ale to oni zdecydują, co najbardziej im odpowiada – tłumaczy Hanna Bojarska. W grę wchodzą warsztaty komputerowe, artystyczne, kulinarne, spotkania z ciekawymi ludźmi oraz ćwiczenia ruchowe.
Pani Grażyna, która mieszka niedaleko klubu, nie ukrywa, że najbardziej liczy właśnie na te ostatnie. – Aktywność fizyczna w naszym wieku jest bardzo ważna – podkreśla. Chętnie też wzięłaby udział w przedsięwzięciach kulturalnych oraz wysłuchała wykładów, np. na temat zdrowego odżywiania. Zajęcia w klubie mają się odbywać przez trzy dni w tygodniu: w poniedziałki, środy i piątki przez sześć godzin. Dla pani Grażyny to trochę za długo, bo ma rodzinę, więc na samotność nie narzeka. – Jednak osoby, które często nie mają do kogo otworzyć ust, na pewno będą tu spędzać więcej czasu – zauważa.
(ew){/akeebasubs}
