Wójt Wojciechowski potwierdza, że on i radni ustalają podatki z myślą o kampanii wyborczej. Dodaje jeszcze, że czynią tak od ponad 20 lat.
W nowym roku w większości szczycieńskich samorządów wzrosną stawki podatku od nieruchomości. Tylko w jednym przypadku – gruntów dla prowadzących działalność gospodarczą w gminie Jedwabno – będą one na maksymalnym, dopuszczonym przez ministra finansów poziomie. W pozostałych przypadkach uchwalone stawki są niższe od ministerialnych od kilku, do nawet 60 procent.
- Dwa lata temu, jak inflacja skoczyła, radni w poszukiwaniu większych dochodów zadecydowali, że trzeba podmiotom gospodarczym ustalić stawki na wyższym poziomie i tak już zostało – tłumaczy wójt gminy Jedwabno Sławomir Ambroziak, zaznaczając, że z tego powodu protesty przedsiębiorców do gminy nie docierają.
Inaczej do sprawy podeszli samorządowcy w Wielbarku.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
NIECHĘTNIE ZAGLĄDAJĄ DO KIESZENI PODATNIKA
Ewenementem, i to nie tylko na skalę powiatu, jest przypadek gminy Szczytno. Tu podatek od nieruchomości we wszystkich pozycjach, także dla letników, którzy wszędzie są obkładani maksymalnymi daninami, zostanie zachowany na dotychczasowym poziomie. W przypadku osób fizycznych ta tendencja utrzymuje się już od czterech lat. To wzbudza w społeczeństwie różne komentarze. Nie brak sugestii, że podyktowane jest to zbliżającą się kampanią wyborczą do samorządów.
Wójt Sławomir Wojciechowski po części to potwierdził podczas ostatniego posiedzenia Rady Gminy. - My w naszej gminie prowadzimy kampanię od ponad 20 lat, bo wiemy po co do tej roboty przychodzimy. Staramy się, żeby jak najmniej zaglądać do kieszeni podatnika, a jak najwięcej pieniędzy pozyskiwać z zewnątrz – mówił wójt. Dowodem na to jest bardzo dobra kondycja finansowa gminy, potwierdzona w tym roku ponad 30% wskaźnikiem inwestycyjnym i kilkuprocentowym zaledwie zadłużeniem.
(o)
