Gmina Jedwabno krok po kroku realizuje inwestycje związane z budową sieci kanalizacyjnej i wodociągowej. Docierają one do coraz mniejszych miejscowości znacznie oddalonych od oczyszczalni ścieków w Jedwabnie, co oznacza wyższe koszty pompowania nieczystości. To nie podoba się mieszkańcom stolicy gminy, którzy uważają, że ich stawki za ścieki są za wysokie. Już obecnie w gminie Jedwabno działają 94 przepompownie, a będzie ich jeszcze więcej.
NAJPIERW PIDUŃ, REKOWNICA, DZIERZKI I WITÓWKO ...
Już 86% mieszkańców gminy Jedwabno może korzystać z sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Pozbawione są ich obecnie już tylko najmniejsze wsie, o niewielkim zaludnieniu, za to zabudowane licznymi budynkami, głównie domkami letniskowymi. Wkrótce to się ma jednak zmienić. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
… POTEM DŁUŻEK I KOT
Po zakończeniu tych projektów planowane są kolejne zadania inwestycyjne. - Po dyskusjach z ekspertami oraz przewodniczącą Rady Gminy uzgodniliśmy, że wybudujemy sieć wodno – kanalizacyjną do Dłużka – zdradza włodarz, dodając, że w tym roku ma być zlecone wykonanie jej dokumentacji. Ze względu na to, że Dłużek leży w niecce, konieczna stanie się także budowa przepompowni. - Ta inwestycja poprawi jakość wód gruntowych oraz jeziora Dłużek – uzasadnia Ambroziak. W planach gminy jest również budowa samodzielnej hydroforni i oczyszczalni ścieków w Kocie. Jak wyjaśnia wójt, miejscowość ta leży za daleko, by mogła być podłączona do oczyszczalni i hydroforni w Jedwabnie. - Plusem Kota jest to, że znajduje się nad rzeką Omulew, dzięki czemu oczyszczone ścieki będą mogły bezpośrednio trafić do wód płynących – tłumaczy Ambroziak. Według niego to ostatnia wieś w gminie nadająca się do zwodociągowania i skanalizowania. Zostaje jeszcze Nowe Borowe i Czarny Piec. W przypadku tej pierwszej miejscowości, budowa sieci nie ma uzasadnienia ekonomicznego – znajduje się tam tylko dziesięć gospodarstw domowych. Z kolei w Czarnym Piecu jest wodociąg, a nie ma kanalizacji. Położenie jej, ze względu na niekorzystne uwarunkowania geograficzne, nie wchodzi w grę.
W planach samorządu jest także budowa dodatkowej, trzeciej hydroforni. Obecnie w gminie są dwie – centralna w Jedwabnie i zaopatrująca w wodę północną część gminy w Witowie. Brakuje więc jeszcze hydroforni zabezpieczającej południe gminy, zwłaszcza w sytuacji, kiedy sieć dotrze do Pidunia, Rekownicy i Dłużka. W najbliższym czasie zostaną zlecone badania hydrologiczne, które dadzą odpowiedź na pytanie, gdzie ją zlokalizować.
JEDWABNO NIE CHCE DOKŁADAĆ DO SYSTEMU
Polityka podłączania do sieci małych, leżących na obrzeżach gminy wsi nie podoba się mieszkańcom Jedwabna. Część z nich uważa, że ich stawki za odbiór ścieków są za wysokie. Przekonują, że więcej powinni płacić mieszkańcy odległych miejscowości, bo koszt pompowania z nich nieczystości do oczyszczalni w stolicy gminy jest wyższy. Wójt potwierdza, że to prawda, ale nie widzi możliwości różnicowania stawek. - Taryfa dla wszystkich jest równa i sprawiedliwa. Nie ma prawnej możliwości jej różnicowania przez Wody Polskie – przekonuje. - Z jednej strony mieszkańcy Jedwabna dokładają do pompowania ścieków, ale z drugiej za modernizację przez spółkę sześciu przepompowni w samym Jedwabnie za prawie 1 mln zł zapłacą też mieszkańcy mniejszych miejscowości – zauważa włodarz.
(ew){/akeebasubs}
