Budynek straży pożarnej przestanie być zależny od dostaw ciepła z pobliskiego szpitala. Od dłuższego czasu zabiegał o to komendant powiatowy Mariusz Gęsicki. W siedzibie szczycieńskiej komendy zbudowana zostanie wewnętrzna kotłownia gazowa. Przetarg na wykonanie zadania wygrała firma ze Stawigudy.
limg("18_FOTO A.JPG", "Oddany do użytku kilka lat temu budynek straży
pożarnej generuje bardzo duże koszty utrzymania. Komendant Gęsicki liczy, że
powstanie wewnętrznej kotłowni gazowej je obniży");
Potrzebę budowy własnej kotłowni zasilającej w ciepło siedzibę straży pożarnej od dawna już zgłaszał komendant powiatowy PSP Mariusz Gęsicki. Wszystko przez wysokie koszty ogrzewania budynku naliczane przez szpital. To właśnie z niego ciepło płynęło do pobliskiej strażnicy. Opłaty były tak duże, że pochłaniały znaczną część budżetu jednostki. Taka sytuacja doprowadziła do tego, że strażakom w ubiegłym roku zaczęło brakować pieniędzy na konserwację sprzętu. W związku z tym komendant podjął starania o uzyskanie dotacji na budowę kotłowni, ale poprosił o pomoc także samorząd powiatowy, który formalnie jest właścicielem budynku strażnicy. Działania te przyniosły pozytywny skutek. Starostwo wyraziło zgodę na partycypowanie w inwestycji, a komendantowi udało się uzyskać dofinansowanie z Komendy Głównej PSP. Niedawno rozstrzygnięto przetarg na budowę kotłowni z wewnętrzną instalacją w istniejącym pomieszczeniu technicznym w budynku strażnicy. Swoje oferty zgłosiły cztery firmy, z czego dwie w toku postępowania wykluczono.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wygrało PGB POLTERM - Przedsiębiorstwo Realizacji Inwestycji Przemysłowych i Ciepłowniczych SP. z o. o. ze Stawigudy. Zaproponowana przez tę firmę cena to 78. 456, 68 zł brutto. Przedmiot zamówienia obejmuje m.in.: przebudowę istniejącego pomieszczenia węzła co na pomieszczenie kotłowni gazowej oraz montaż urządzeń i instalacji gazowej. Zakończenie prac ma nastąpić w ciągu dwóch miesięcy od podpisania umowy z wykonawcą. - Nie jest to duża inwestycja, ale potrzebna – podkreśla starosta Jarosław Matłach. Samorząd powiatowy wyłożył na nią około 40 tys. zł, z czego połowę pochłonęła dokumentacja. Pozostałe środki w wysokości 60 tys. zł pochodzą z KG PSP. - Wszyscy eksperci, którzy oglądali nasz budynek zgodnie twierdzili, że niezależne ogrzewanie przyniesie nam wymierne oszczędności. Jak duże one będą, to pokaże życie – mówi komendant Gęsicki.
(ew)
{/akeebasubs}
