Sala kinowa w Gminnym Ośrodku Kultury jest zamknięta. Decyzję taką wydała straż pożarna po kontroli, w trakcie której okazało się, że elementy wyposażenia, w tym wykładziny, nie mają aktualnych atestów. Teraz wójt Ambroziak ma niemały ból głowy, bo szacunkowy kosztorys kompleksowego remontu pomieszczenia opiewa na 3,5 mln złotych.

Straż zamknęła im salę kinową
Wicemarszałkini Katarzyna Sobiech wizytowała salę kinową w obecności wójta Sławomira Ambroziaka (w środku), kierownika Mariusza Kulasa (z lewej) i sekretarza gminy Zbigniewa Kudrzyckiego

Sala kinowa GOK-u w Jedwabnie przypomina pobojowisko, bo zdemontowano w niej wszystkie łatwopalne elementy. Od wiosny jest wyłączona z użytkowania, co stanowi duży kłopot, bo nie można w niej organizować koncertów ani żadnych innych imprez. Decyzję o jej zamknięciu wydała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie po przeprowadzonej w marcu kontroli. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Okazało się, że wykładziny nie miały ważnych atestów, a tylko takie jeszcze z lat 90. Zastrzeżenia wzbudziły też zasłony na scenie oraz płyty zakrywające grzejniki i wygłuszające pomieszczenie – tłumaczy wójt Sławomir Ambroziak. Chcąc nie chcąc musiał zastosować się do decyzji strażaków. Teraz przed gminą stoi wyzwanie, jak przywrócić salę do użytku. Teoretycznie, jak tłumaczy włodarz, wystarczy pozbyć się łatwopalnych elementów i odmalować ją. W praktyce, konieczny jest jednak kompleksowy remont obejmujący także wymianę oświetlenia i nagłośnienia. To jednak bardzo kosztowna inwestycja . - Wstępny kosztorys opiewa na 3,5 mln zł – zdradza Ambroziak. Dodaje, że samorząd do realizacji zadania potrzebuje dofinansowania zewnętrznego. Ale to nie jedyny problem. - Na naszym rynku brakuje fachowców, w tym projektantów, którzy zajmują się tego typu obiektami – przyznaje włodarz, dodając, że jeździł nawet na Litwę i oglądał tam podobne sale, aby posiłkować się tamtejszymi doświadczeniami. W końcu udało się znaleźć projektantkę z Olsztyna, która zajmuje się też adaptacją żłobka w Jedwabnie. Nie będzie ona miała łatwego zadania, bo budynek GOK-u, w którym mieści się sala, znajduje się w Gminnej Ewidencji Zabytków, co oznacza, że pieczę nad nim sprawuje konserwator. - Żeby otrzymać dotację, musimy dostosować obiekt do potrzeb osób z niepełnosprawnościami, w tym wyposażyć go w windę. Tymczasem konserwator nie zgadza się, by była ona na zewnątrz budynku – utyskuje wójt.

Z prośbą o radę zwrócił się do wicemarszałkini Katarzyny Sobiech, byłej dyrektor domu kultury w Piszu. - Chcieliśmy skorzystać z jej doświadczenia w realizacji tego typu inwestycji – tłumaczy Ambroziak. Katarzyna Sobiech w minionym tygodniu odwiedziła Jedwabno. Podczas wizyty obejrzała m.in. salę kinową GOK-u. - Przekazała nam też informację, że niebawem zostaną uruchomione projekty z dofinansowaniem na zadania takie, jakie chcemy wykonać w GOK-u – mówi wójt.

(ew){/akeebasubs}