Szczytno bez świątecznej iluminacji to jak…

Czytelnicy mogą owo porównanie dokończyć w dowolny sposób, ale chyba wszyscy się zgodzą, że centrum grodu rozświetlone jeszcze przed Bożym Narodzeniem musi być i basta. Obecność typowo świątecznych barw w godle miasta do czegoś zmusza… O tym, że tradycji stanie się zadość, jeszcze w listopadzie zapowiadały prace przygotowawcze prowadzone na dwóch głównych ulicach Szczytna: Odrodzenia i Polskiej. Korony drzewostanu były odpowiednio formowane, by całość po włączeniu ledowych światełek prezentowała się efektownie. I w ubiegłym tygodniu stała się światłość (fot.1). Na krótkim odcinku, czyli tam, gdzie po obu stronach ul. Odrodzenia drzewka rosną w odpowiedniej od siebie odległości, mamy prawdziwą świetlną alejkę, którą kończą (bądź rozpoczynają) innego już rodzaju światła na najważniejszym skrzyżowaniu Szczytna. (fot.2)

Okres przedświąteczny i świąteczny to w naszym mieście również obowiązkowo stosownie udekorowana choinka. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Gdy podziwialiśmy naprawdę ładnie prezentującą się iluminację, wzbogacaną jeszcze przez świąteczne dekoracje w sklepowych witrynach czy oknach mieszkańców tej części miasta, zastanawialiśmy się nad tym, czy w przyszłości nie można byłoby pomyśleć o trochę bardziej oficjalnym wprowadzeniu w świąteczny nastrój, atmosferę wyczekiwania na coś niezwykłego. U nas odbywa się to trochę w myśl zasady „pstryk – i światło”. A może by zorganizować w tym innym bądź co bądź dniu jakiś festyn? Wiemy, że Szczytnu trudno porównywać się do stolicy Włoch (wiadomo, gdzie Rzym, gdzie Szczytno…), ale… Tam, zanim na placu Świętego Piotra rozbłysną lampki, mamy uroczystą ceremonię: hymn Watykanu (w tym roku także Polski, bo choinkę przywieziono z Mazur) i oczekiwanie na moment zapalenia się światełek. Takie coś zorganizowane w mikroskali w Szczytnie nie byłoby chyba czymś przekraczającym niczyje możliwości. Na najbliższy piątek zaplanowany jest Szczycieński Jarmark Bożonarodzeniowy. Gdyby to wszystko wcześniej zgrać, ceremonia włączenia miejskich lampek stanowiłaby chyba efektowny początek tej imprezy.
INNE CHOINKI

Choinka na placu Juranda nie jest jedynym stojącym na wolnym powietrzu zielonym o tej porze roku drzewkiem w Szczytnie czy powiecie. Warto jednak zwrócić uwagę, że w paru miejscach stolicy powiatu rosną godne dostrzeżenia drzewa iglaste. Teoretycznie trudniej je znaleźć w śródmieściu, ale z samego placu Juranda widać skwer Klenczona z widocznym tam iglastym minilasem. (fot. 6)
A może by tak pomyśleć o przystrojeniu tych drzew w okresie świątecznym? Więcej świerków czy jodeł, niekiedy dość wysokich, zobaczymy w strefie zabudowy jednorodzinnej. Są takie uliczki, gdzie praktycznie przy każdym domostwie posadzono iglaki. Naszą uwagę przykuło pewne rosłe drzewo, które niemal aż po czubek jest oplecione bluszczem. Dopiero na znacznej wysokości pojawiają się gałęzie. Widok taki do podziwiania na skrzyżowaniu ulic Bohaterów Westerplatte i Kochanowskiego (fot. 7).
Mamy również w różnych punktach miasta całkiem okazały drzewostan choinek żółtych. (fot. 8) To modrzewie, które wśród drzew iglastych wyróżniają się jesienną zmianą barwy, a później traceniem igieł.
GALERIE W HALI

Świąteczną atmosferę czuć oczywiście również w hali im Wagnera. Choinki mamy tam i na zewnątrz, i wewnątrz, a całość uzupełnia jeszcze postać mikołaja. Nie na tym jednak chcielibyśmy się skupić. Od kilku lat w halowym holu rozrastają się galerie… nie, nie handlowe, tylko sportowe. Jak mówi nam Arkadiusz Leska, kierownik hali Wagnera, gdy do budynku wchodzą dziadkowie z wnukami, ich uwaga skupia się od razu na sporym akwarium i galerii piłkarskich koszulek. Te umieszczone zostały w antyramach. Dziś koszulki te pozyskiwane są w różny sposób, ale wszystko się zaczęło od strojów przywożonych przez prezesa SKS-u Szczytno Zbigniewa Magnuszewskiego, który do niedawna był związkowym delegatem odpowiedzialnym za bezpieczeństwo na stadionach. W weekendy - i nie tylko - dość regularnie bywał na meczach polskich drużyn, w tym ekstraklasowych. Jedną z pierwszych wyjazdowych „zdobyczy” była koszulka w barwach Jagiellonii Białystok, a do piłkarskiego wdzianka dołączona jest wspólna fotografia z ówczesnym zawodnikiem Jagiellonii Tomaszem Frankowskim. Obok koszulki z Białegostoku znajduje się najnowszy nabytek, czyli strój Legii Warszawa z autografami piłkarzy obecnego mistrza Polski (fot.9).
Całość kolekcji obejmuje obecnie 29 koszulek, z czego 9 pochodzi od klubów grających w tym sezonie w Ekstraklasie. W MOS-ie liczą na pozyskanie kolejnych strojów, o czym mogą świadczyć wiszące już trzy (na razie puste) antyramy. W holu trudno nie zwrócić uwagi także na proporczyki różnych drużyn, także z niższych lig. Tego typu pamiątek jest w pobliżu wejścia do hali Wagnera circa dwa razy więcej niż koszulek. Każdy może wybrać swojego faworyta, ale kibice ze Szczytna nie powinni nie zauważyć proporczyków naszych futbolowych zespołów – nawet tych nieistniejących. (fot. 10)
Jedna ze ścian przeznaczona została na – jak napis wskazuje – GALERIĘ GOŚCI. Znajdują się tam fotografie znanych osób ze świata sportu i estrady, ktre złożyły wizytę w hali MOS-u.(fot. 11)
Tekst i foto (w większości):
G. P. J. P.{/akeebasubs}
