Od nowego roku rosnące na prywatnej posesji drzewo można wyciąć bez zezwolenia. - Składanie podań w tej sprawie do urzędu jest już niepotrzebne – mówi wiceburmistrz Szczytna Krzysztof Kaczmarczyk.

Świerk możemy już wyciąć bez zgody
Świerki mają to do siebie, że szybko rosną i z czasem mogą się stać uciążliwe

REWOLUCYJNA ZMIANA

Rewolucyjne zmiany wprowadzono w ustawie o ochronie przyrody. Dotyczą one wycinki drzew. Można je teraz już bez zezwolenia wyciąć na prywatnej posesji i to bez względu na obwód pnia.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Warunkiem jest tylko to, że nie będzie to związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Do tej pory o tym, czy właściciel działki musiał mieć zezwolenie czy nie, decydował obwód pnia na wysokości 5 cm. Zezwolenie nie było potrzebne, jeżeli nie przekraczał on, w zależności od gatunku, 25 cm lub 35 cm.

Zmiany przepisów nie są jeszcze powszechnie znane. - Ludzie przychodzą do urzędu z wnioskami, a to już jest niepotrzebne – mówi wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk. Ci, do których informacja dotarła, przyjmują ją z zadowoleniem.

MNIEJSZA BIUROKRACJA

Cieszą się też urzędnicy, bo to oznacza mniejszą biurokrację. Do Urzędu Gminy Szczytno wpłynęło w ubiegłym roku 230 wniosków o wycinkę drzew. Niemal wszystkie otrzymały pozytywną decyzję. Każdą jedną poprzedzić jednak musiała wizja lokalna. - Trzeba było jechać na miejsce, zrobić pomiary drzew, spisać protokół, a to pochłaniało sporo czasu – mówi kierownik Referatu Rozwoju Lokalnego, Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska UG Szczytno Marek Godlewski.

Do Urzędu Miejskiego w tym samym czasie wpłynęło 130 wniosków. Wiele z nich dotyczyło usunięcia drzew zasłaniających widok z okna. - Ludzie lubią sadzić świerki przy posesji, traktując je jako ozdobę. Niestety mają one to do siebie, że szybko rosną. Po kilku czy kilkunastu latach mogą stanowić już problem - mówi Albert Kilimann, inspektor Wydziału Gospodarki Przestrzennej i Ochrony Środowiska UM w Szczytnie. Przy okazji zwraca uwagę na mały minus wprowadzonych zmian. Poprzednio przed wydaniem decyzji urzędnicy weryfikowali prawo do własności gruntu, z którego miało być wycięte drzewo. - Teraz każdy musi uważać, aby przypadkiem nie usunąć drzewa stojącego na posesji sąsiada, bo to grozić będzie nieprzyjemnymi konsekwencjami – ostrzega inspektor Kilimann.

BEZ HORRENDALNYCH KAR

Wprowadzone zmiany automatycznie eliminują horrendalnie wysokie kary za nielegalną wycinkę. Część starych kar wydanych w postępowaniu, które nie zakończyło się decyzją ostateczną, ma być anulowana.

Zgłoszenia o nielegalnej wycince wpływały też do szczycieńskich samorządów, ale w zdecydowanej większości się nie potwierdzały. Wyjątek, i to głośny na cały kraj, stanowiła wycinka, jakiej dopuścił się rolnik w Piecuchach. Gmina nałożyła mu karę w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ostatecznie jednak, m. in. po interwencji parlamentarzystów, została ona anulowana.

Należy pamiętać, że zakaz samowolnej wycinki wciąż obowiązuje drzewa będące pomnikami przyrody i znajdujące się na nieruchomościach wpisanych do rejestru zabytków.

(o){/akeebasubs}