W noc z niedzieli na poniedziałek weszliśmy w nowy rok – w stylu, który sobie wybraliśmy. Kto chciał, uczestniczył w balach sylwestrowych, inni woleli spotkania w gronie rodziny, przyjaciół czy wyjazdy w góry.
Jeszcze parę lat temu w ofercie naszych odpowiednio zlokalizowanych hotelików czy gospodarstw agroturystycznych znajdowały się sylwestrowe kuligi z pochodniami, ale pogoda na przełomie 2017 i 2018 roku umożliwiała jedynie kuligi piesze… Od parunastu lat w stolicy powiatu nie ma miejskiego powitania nowego roku. Oficjalna impreza sylwestrowa odbyła się np. w Rozogach, gdzie po raz kolejny przez parę godzin tańczono i śpiewano w miejscowym amfiteatrze. Trzeba dodać, że zorganizowane odgórnie bawienie się na powietrzu nie jest zbyt popularne nie tylko w naszym powiecie. „Kurek” odszukał jednak informacje o przeprowadzeniu podobnych imprez w niewielkich miejscowościach oddalonych od nas o parędziesiąt kilometrów: Rucianem-Nidzie czy mazowieckim Jednorożcu.
W Szczytnie tradycji stało się zadość i na placu Juranda wystrzeliły jedynie nieoficjalnie korki szampana – przed północą przybyła gromadka osób czujących potrzebę grupowego świętowania pod chmurką. Zarówno nad ratuszem, jak i w innych miejscach Szczytna czy powiatu rozbłysły fajerwerki, huczały różnorakie petardy i wyrzutnie. Trzeba zaznaczyć, że w sylwestrową noc – co najmniej w stolicy powiatu – pirotechnika bardziej działała na zmysł słuchu. Doznań wzrokowych było jakby mniej. Rozmaici duzi chłopcy (nieduzi pewnie także, choć to nielegalne) trenowali odpalanie środków pirotechnicznych już np. w Wigilię, co jest wbrew przepisom. „Kurek” postanowił się przyjrzeć bliżej nazwom popularnych w okresie sylwestrowym towarów, oferowanych w sklepach i na specjalnych stoiskach. „Super Bomba” , Mega Show”-{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
i wszystko jasne. „Predator” – będzie ostro jak w znanym przeboju kinowym. „Pirat” – czyżby sygnalizowanie groźby noszenia przepaski na oku? „Termopile” – odpalamy aż do krwi ostatniej? Ta piąta nazwa, odwołująca się do starożytnej bitwy – symbolu, zamiast uśmiechu, budzi raczej zażenowanie. A gdyby ktoś wpadł na pomysł nazwania jakiejś sylwestrowej wyrzutni „Westerplatte” albo „Schleswig- Holstein”? Zostawmy jednak te rozważania, bo miało być przecież o świętach. Wprawdzie Boże Narodzenie u prawosławnych dopiero za kilka dni, ale dla większości mieszkańców naszych terenów okres świąteczny powoli będzie przechodził do historii.
Pisaliśmy już o ozdobach bożonarodzeniowych, które wciąż prezentują się efektownie, ładnie oświetlając ulice, gmachy i domostwa (fot. 1 i 2). Tu i ówdzie zajrzeliśmy również „pod strzechy”, jak w przypadku np. Domu Dziecka w Szczytnie. Naszą uwagę na korytarzu zwróciła wykonana przez osoby tu pracujące choinka. Materiałem były… drewniane palety (fot. 3). Boże Narodzenie to także szopki budowane w świątyniach. My prezentujemy stajenkę betlejemską znajdującą się w szczycieńskim kościele Wniebowzięcia NMP. Figurce Dzieciątka chcą się przyjrzeć z bliska zwłaszcza dzieci (fot. 4). Święta to dla niektórych, niestety, okazja do zbyt intensywnego sięgania po mocniejsze trunki. W drugi Bożego Narodzenia uwagę niżej podpisanego przykuły dochodzące zza okna dźwięki pewnej znanej religijnej piosenki. Grupka z lekka zataczających się trzech mężczyzn wykonywała, na miarę swoich możliwości, przebój Arki Noego „Taki duży, taki mały może świętym być”. Może nie kolędę, ale czy nie jest to jakiś cud Bożego Narodzenia?
W PASYMIU WOLNIEJ
Pasym kilka lat temu dołączył do międzynarodowej sieci Cittaslow, obejmującej niewielkie miejscowości. Jak wyczytaliśmy w Wikipedii, z ruchem tym „wiążą się również takie postawy, jak slow travel czy slow driving (niespieszne podróżowanie), slow money (dotyczące inwestowania), slow parenting (dotyczące wychowania dzieci), slow work (związane z pracą), a nawet slow sex. Wszystkie te postawy łączy przekonanie, że życie w pośpiechu powoduje znaczący spadek efektywności i kreatywności, zwiększając zarazem frustrację oraz liczbę błędów i pomyłek.”
Wszechstronnych badań dotyczących stopnia realizacji różnych sfer owego slow jeszcze nie przeprowadziliśmy, w ostatnim czasie dostrzegliśmy jednak odniesienie do co najmniej jednej dziedziny. W Pasymiu na ulicy Dworcowej, między głównym przystankiem autobusowym a zjazdem na drogę krajową nr 53, zainstalowany został tzw. śpiący policjant (fot. 5.). Żarty żartami, ale jest to przedsięwzięcie ze wszech miar potrzebne. Jeszcze nie tak dawno temu ulica ta była tak dziurawa, że wymagała generalnego remontu. Teraz nawierzchnia jest gładka, a prosty odcinek mógłby zachęcać do przekraczania dozwolonej prędkości. W pobliżu znajdują się przedszkole i Dom dla Dzieci, o nieszczęście byłoby wtedy nietrudno. Od kilku tygodni rozpędzić się tu już niełatwo. Odpowiednio wyprofilowany próg zwalniający jest jednocześnie przejściem dla pieszych. Co ciekawe, to jedna z niewielu takich dróg w naszym powiecie, po której jeżdżą autobusy komunikacji publicznej, nawet te dalekobieżne.
W PASYMIU CZYŚCIEJ
„Śpiących policjantów” zainstalowanych poza uliczkami osiedlowymi mamy w naszym powiecie niewielu, równie mało jest bezdotykowych myjni dla samochodów. Najłatwiej mają z tym mieszkańcy Szczytna, którzy mogą sami umyć swój pojazd w kilku punktach miasta. Życie ułatwiono również zmotoryzowanym z Pasymia i okolic. Na początku grudnia otwarto tu całodobową myjnię bezdotykową (fot. 6). Złośliwi spytają, czy w mroźne zimowe dni korzystanie akurat z tego typu myjni jest wskazane, realiści odpowiedzą, że w Polsce sporo inwestycji oddawanych jest do użytku pod koniec roku, a klimat się ociepla…
MIASTO CORAZ BARDZIEJ MONITOROWANE
Już kilkanaście lat temu wjeżdżających do Szczytna witały podwójne tablice. Obok nazwy miejscowości umieszczona została informacja o zainstalowanych w różnych punktach kamerach monitoringu. To znak, że powinniśmy czuć się bezpieczniej, bo czujne oko urządzenia zarejestruje próbę wyrządzenia nam krzywdy, ale i sygnał, by samemu mieć się na baczności, bo i nam do głowy mogą przyjść różne pomysły. Ostatnio tablice informujące o monitoringu znikły (fot. 7), co nie znaczy jednak, że obiektywy zostały zdemontowane. Monitoringowi miejskiemu sekundują kamery umieszczane przez różne instytucje i firmy. Mamy monitoring w świątyniach, szkołach, sklepach, na przejazdach kolejowych. Na dworcu w Szczytnie niesfornych pasażerów, którzy przechodzą pod zamkniętym szlabanem dla pieszych, atakuje zawstydzający głos z megafonów – to również efekt zainstalowania monitoringu.
W tyle nie chcą pozostać także zwykli mieszkańcy i tworzone przez nich blokowe wspólnoty. Tu i ówdzie mamy osiedlowy monitoring zewnętrzny, odstraszający nieproszonych gości, amatorów cudzych samochodów i miłośników dewastowania. W jednym z budynków przy ul. Bohaterów Westerplatte zainstalowano w ostatnim czasie monitoring wewnętrzny (fot. 8.). Głównym powodem był niedawny incydent, do którego doszło w godzinach nocnych. Sprawców nikt nie widział. Członkowie wspólnoty podjęli zdecydowaną większością głosów decyzję o zainstalowaniu kamer na klatkach schodowych. Znajdujący się w budynku rejestrator będzie przechowywał nagrywany materiał przez miesiąc.
- To zwiększa nasze bezpieczeństwo – mówi przewodniczący wspólnoty mieszkańców Roman Szwarc, dodając, że w planach jest również monitoring zewnętrzny.
Tekst i foto:
G. P. J. P.{/akeebasubs}
