Dobra wiadomość dla kierowców: przejazd w Pasymiu zostanie zamknięty dopiero po zbliżających się świętach.
Przez ostatnie kilka dni do naszej redakcji napłynęło wiele skarg od Czytelników. Związane one były z informacją przekazaną przez GDDKiA o zamknięciu przejazdu kolejowego w Pasymiu tuż przed zbliżającym się dniem Wszystkich Świętych. Jego zamknięcie oznaczałoby, że osoby udające się na groby swoich bliskich z kierunku Olsztyna, musiałyby wybrać o wiele dłuższą drogę przez Jedwabno i Zgniłochę.
- Przecież to nie ma sensu, żeby zamykać tak ważny odcinek tuż przed świętami, w czasie których na drogach panuje wzmożony ruch - mówi pani Urszula z Olsztyna co roku przyjeżdżająca do Szczytna na grób ojca - Opóźnienie zamknięcia przejazdu o kilka dni nie zaburzyłoby chyba harmonogramu prac - dodaje. Te argumenty najwyraźniej przekonały decydentów. Mamy dobrą informację dla wszystkich kierowców. Jak dowiedzieliśmy się od rzecznika prasowego GDDKiA Karola Głębockiego, wykonawca prac związanych z modernizacją linii kolejowej łączącej Szczytno z Olsztynem złożył wniosek o przełożenie terminu zamknięcia przejazdu kolejowego w Pasymiu. Zgodnie z nowym harmonogramem, jego remont odbędzie się w dniach 5-16 listopada. Na czas robót dla aut osobowych będzie możliwy objazd przez pobliski przejazd w Michałkach. Rafał Orłowski, kierownik budowy z polskiego oddziału Salcef Costruzioni dodaje, że tą samą trasą będą mogły jechać również autobusy komunikacji PKS. Jedynie samochody ciężarowe będą musiały skorzystać z objazdu przez Zgniłochę.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Do Olsztyna jednak
opóźnienie
Wznowienie ruchu pociągów na trasie kolejowej Szczytno-Olsztyn w związku z prowadzonymi jeszcze pracami opóźni się. Jak informuje Ireneusz Merchel, dyrektor olsztyńskiego oddziału PLK, główny wykonawca robót złożył pismo, w którym prosi o przedłużenie czasu wykonywania prac do końca listopada.
Do Wielbarka
planowo
Zgodnie z planem mają za to wyruszyć na trasę pociągi łączące Szczytno z Wielbarkiem. Od nowego rozkładu jazdy na trasie mają pojawić się dwie pary pociągów. Z naszych informacji wynika, że ciągle trwają rozmowy na temat zwiększenia częstotliwości kursowania składów.
I po Ostrołęce
Oddala się niestety perspektywa reaktywacji kolejowego połączenia Szczytna z Ostrołęką. Planowane wznowienie ruchu pociągów na tej linii uzależnione było głównie od potrzeb przebudowywanej ostrołęckiej elektrowni. Linia numer 35 miała posłużyć do transportu węgla z pomorskich portów. Niestety sprawa nabrała zupełnie innego toku po ostatnim wystąpieniu premiera Donalda Tuska, w którym rozbudowa ostrołęckiej elektrowni nie została wymieniona jako jedna ze strategicznych inwestycji. Tym samym przebudowa bloku energetycznego w tym mieście ma być, przynajmniej na razie, odłożona. Do tej pory zdążono rozpocząć już jednak planowanie prac modernizacyjnych w samym zakładzie i wyremontować linię kolejową łączącą to miasto z Małkinią, gdzie ruch towarowy został wznowiony w sierpniu br. Na dziś wiadomo już, że odłożone zostały także prace modernizacyjne na linii do Tłuszcza. Tym samym oddala się również perspektywa transportów węgla z Pomorza przez Szczytno.
Kolejowa ciekawostka
Miłośnicy kolejowych rarytasów mieli możliwość zobaczyć oryginalną lokomotywę, która w piątek zatrzymała się przy dawnej rampie wojskowej przy ul. Towarowej. Jak się okazało, pojazd, który zawitał do Szczytna to nie zwykła lokomotywa, a drezyna pomiarowa EM 120, mająca na swoim pokładzie liczne urządzenia pomiarowe. Po polskich torach jeżdżą tylko dwie takie maszyny, które zostały wyprodukowane w 1986 roku. Okazało się jednak, że jej przyjazd do naszego miasta nie ma nic wspólnego z przeprowadzaną modernizacją linii kolejowej do Olsztyna. Jak wytłumaczyli nam pracownicy kolei, co jakiś czas taki skład pojawia się na każdej czynnej trasie. W czasie jazdy przeprowadzane są skomplikowane obliczenia, na podstawie których wyliczana jest maksymalna prędkość na danym odcinku.
Łukasz Łogmin
{/akeebasubs}
