Niezbyt dobrze będą wspominać miniony okres świąteczny mieszkańcy Orzyn, Miętkich, Jeleniowa i Marksewa. Tuż przed Wigilią przeprowadzona przez sanepid w Szczytnie kontrola wykryła zanieczyszczenie mikrobiologiczne wody w tamtejszym wodociągu.

Święta ze skażoną wodą
Prezes Kazimierz Skonieczny uspokaja, że po Nowym Roku sytuacja wróci do normy

Przez cały okres świąteczny, włącznie z Nowym Rokiem, mieszkańcy wsi zasilanych w wodę ze stacji w Orzynach mogli z niej korzystać wyłącznie po przegotowaniu. To efekt rutynowej kontroli przeprowadzonej przez szczycieński sanepid 17 grudnia. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  - Badanie wody wykazało nadmierną liczbę mikroorganizmów – informuje Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny Grażyna Sosnowska. Dlatego wydała decyzję o warunkowej przydatności wody do spożycia ze stacji w Orzynach zaopatrującej mieszkańców także Miętkich, Jeleniowa i Marksewa. To oznacza, że należy ją koniecznie przegotować przed myciem warzyw, owoców czy naczyń, a także kąpielą małych dzieci.

Co tym razem przyczyniło się do zanieczyszczenia wody? - Nowa inwestycja – odpowiada Kazimierz Skonieczny, prezes ZGK Dźwierzuty, spółki zarządzającej siecią wodno-kanalizacyjną na terenie gminy.

Wkrótce, jak wyjaśnia, zostanie oddana użytku stacja uzdatniania w Orzynach po generalnym remoncie i zamontowaniu dwóch dużych zbiorników o pojemności 75 m3 każdy. Od kilkunastu dni trwa rozruch, w trakcie którego konieczne było chlorowanie wody. - To spowodowało większą obecność mikroorganizmów. Można się ich pozbyć tylko przez płukanie sieci. Proces ten potrwa do Nowego Roku. Potem pobierzemy próbki na badania i powinno być już dobrze – uspokaja Kazimierz Skonieczny. Dzięki inwestycji, której wartość przekroczyła 1 mln zł, zniknie problem częstego braku wody, wywoływanego niskim ciśnieniem w miejscowościach, które zasila stacja w Orzynach. - To szczególnie dobra wiadomość dla producentów mleka i turystów, którzy często zgłaszali do nas skargi – podsumowuje prezes ZGK.

(o){/akeebasubs}