Już po raz piąty ulicami Szczytna przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny. Jego uczestnicy manifestowali swoje przywiązanie do tradycyjnych wartości rodzinnych i szacunek dla życia.

Święto rodziny

Jak co roku, tym razem w minioną niedzielę 15 maja, obrońcy życia spotkali się na placu Juranda, by uczestniczyć w marszu, któremu w tym roku przyświecało hasło „Każde życie jest bezcenne”. Poprzez swój udział, uczestnicy marszu chcieli zamanifestować swoją radość i dumę z posiadania rodziny, a także przywiązanie do tradycyjnych wartości. Wśród przybyłych „Kurek” zauważył burmistrz miasta Danutę Górską, żołnierzy z Lipowca, strażaków ochotników z miejscowej drużyny oraz strzelców z jednostki Szczytno 1033. Wszystkim przygrywała strażacka orkiestra dęta z Lidzbarka Welskiego.

Po symbolicznym wypuszczeniu gołębi uformowano kolumnę, która ruszyła na ulice miasta, zmierzając do placu parafialnego przy kościele św. Brata Alberta.

- Oceniam liczbę maszerujących na ok. 300 – 400 osób – cieszyła się koordynatorka Halina Chorążewicz.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} 

Jedna z uczestniczek, pani Klaudia pokonywała trasę wraz z 5-letnim synem Czarkiem.

- Jestem już drugi raz na marszu – mówi „Kurkowi”. Dodaje, że uczestniczy w nim m. in. po to, aby już od najmłodszych lat pokazać synkowi co znaczy być rodziną, a przy okazji mile spędzić czas.

Po dotarciu na plac parafialny, na uczestników marszu czekał słodki poczęstunek i napoje. Tutaj też koncertowała orkiestra z Lidzbarka Welskiego i równocześnie odbywały się liczne konkursy i zabawy dla całych rodzin ze słodkimi nagrodami i osobny konkurs na najlepszy transparent użyty w trakcie przemarszu. Można też było skusić się na przejażdżkę konną, czy strzelanie z łuku albo broni pneumatycznej. Zwieńczenie imprezy stanowiła msza święta odprawiona w kościele św. Brata Alberta w intencji polskich rodzin.

M.J.Plitt{/akeebasubs}