Pasym to kolejna gmina powiatu szczycieńskiego, w której odbyło się doroczne dziękczynienie za tegoroczne plony. Nie zabrakło efektownych stoisk, swojskiego jadła oraz zabawy przy muzyce do późnych godzin.

Święto żniw nad Kalwą
Stoiska dożynkowe, w tym to przygotowane przez Koło Gospodyń Wiejskich w Leleszkach, uginały się pod ciężarem przysmaków

NIECH BURMISTRZ CIUPAGĄ PRZEGONI BIEDĘ

Po gminach Jedwabno i Szczytno, w minioną niedzielę swoje dożynki gminne mieli rolnicy z gminy Pasym. Zgodnie z tradycją, dziękczynienie za tegoroczne plony rozpoczęło się od mszy w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Po niej dożynkowy korowód, przy dźwiękach kapeli z Węgierskiej Górki, przemaszerował na Rynek, gdzie odbywały się główne obchody. Uroczystego poświęcenia wieńców i pobłogosławienia chleba dokonali proboszcz senior parafii rzymskokatolickiej ks. Józef Grażul oraz proboszcz parafii ewangelicko – augsburskiej ks. Witold Twardzik. Następnie na scenę wkroczyli starostowie dożynek – Ewelina i Mariusz Piotrowscy, którzy przekazali burmistrzowi Pasymia Marcinowi Nowocińskiemu bochen wypieczony z tegorocznych zbóż. Włodarz, wraz z przewodniczącym Rady Miejskiej Bogusławem Piotrowskim oraz starostami dożynek, częstowali nim przybyłych gości.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Wśród nich znaleźli się samorządowcy szczebla wojewódzkiego, władze powiatu szczycieńskiego oraz burmistrzowie i wójtowie sąsiednich gmin. Nie zabrakło też byłych włodarzy Pasymia – Wiesława Nosowicza, Bernarda Miusa i Cezarego Łachmańskiego. Wszyscy trzej zostali oficjalnie przywitani ze sceny, co nie we wszystkich samorządach jest standardem. Przybyły również delegacje z partnerskiej Węgierskiej Górki oraz Rejonu Wileńskiego. Stały gość pasymskich dożynek, wicewójt Węgierskiej Górki Marian Kurowski, nie tylko okrasił swoje wystąpienie góralskim śpiewem, ale też obdarował burmistrza Nowocińskiego, tak jak wcześniej jego poprzedników, góralskim kapeluszem oraz ciupagą. Ta ostatnia, jak tłumaczył, ma służyć włodarzowi do przeganiania biedy z Pasymia.

Chętnych do korzystania z oferowanych na stoiskach dań i napojów nie brakowało

COŚ DLA DUSZY, COŚ DLA CIAŁA

Atrakcją pasymskich dożynek były stoiska przygotowane przez sołectwa, koła gospodyń, koła łowieckie oraz Uniwersytet Trzeciego Wieku. Można było na nich skosztować m.in. smakowitych ciast, kartoflaka, bigosu, swojskiego chleba ze smalcem, pierogów, zup oraz nalewek o fantazyjnych nazwach świadczących o niezwykłej pomysłowości autorów. W trakcie dożynek odbywał się konkurs kulinarny „Pasymski kulebiak w różnych wariantach”. Uczestników oceniało jury, w skład którego weszli elbląscy szefowie kuchni na czele z Michałem Denesiukiem, nauczycielem przedmiotów gastronomicznych w Zespole Szkół nr 2 w Szczytnie. W kulinarnej rywalizacji zwyciężyło sołectwo Leleszki.

Były burmistrz Cezary Łachmański (z prawej) i radny Andrzej Kozikowski obserwowali część oficjalną z lekkiego dystansu

W ramach dożynek odbył się także konkurs stoisk oraz wieńców. W rywalizacji stoisk zwyciężyło sołectwo Grom. W konkursie na najpiękniejszy wieniec palma pierwszeństwa przypadła KGW z Elganowa.

Ci, którzy już najedli się do syta, mogli pobawić się przy muzyce. Gwiazdą pasymskiego święta plonów był zespół Poparzeni Kawą Trzy składający się z dziennikarzy Radia Zet i RMF FM, znany z takich przebojów jak „Okrutna, zła i podła” czy „Byłaś dla mnie wszystkim”.

(ew)

Na święcie plonów nie zabrakło również miłośników motocykli{/akeebasubs}