Przejeżdżające raz po raz przez centrum Szczytna transporty z trzodą chlewną sprawiają duży dyskomfort mieszkańcom i turystom. – Często widzę, jak ludzie zasłaniają twarze chusteczkami. Coś jest tu nie tak – sygnalizuje radny Paweł Krassowski. Domaga się od władz miasta, aby wystąpiły do dostawców zwierząt, aby przewozy nie odbywały się w środku dnia.
Ciężarówki przewożące trzodę chlewną, a czasem również drób, są częstym obrazkiem na głównych ulicach miasta. Za pojazdami ciągnie się charakterystyczny fetor, który zwłaszcza w okresie letnim mocno daje się we znaki mieszkańcom i turystom. – Często widzę, jak ludzie zasłaniają twarze chusteczkami. Coś tu jest nie tak – alarmuje radny Paweł Krassowski. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Wiceburmistrz Krzysztof Kaczmarczyk przyznaje, że samorząd ma tu ograniczone pole działania. – My możemy ich tylko prosić, żeby jeździli wieczorami albo omijali Szczytno bocznymi drogami. Transporty odbywają się po drogach publicznych i każdy ma prawo z nich korzystać – mówi wiceburmistrz. Zapowiada jednak, że miasto wystąpi w tej sprawie do dostawców zwierząt.
(ew){/akeebasubs}
