W piątek przed południem na terenie jednego z ośrodków wypoczynkowych w Kobyłosze 29-letni mężczyzna brutalnie pobił swoją 62-letnią matkę. Kobieta, z poważnym obrażeniami twarzoczaszki, została zabrana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Jej oprawca nie przyznaje się do winy, zasłaniając się niepamięcią.

Rodzinny dramat rozegrał się w piątek 10 lutego przed południem na terenie jednego z ośrodków wypoczynkowych w Kobyłosze. Między 62-letnią właścicielką nieruchomości a jej 29-letnim synem doszło do kłótni, w trakcie której mężczyzna brutalnie zaatakował matkę.{akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *}  Została ona ciężko pobita i doznała poważnych obrażeń twarzoczaszki. Jej stan był na tyle poważny, że na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowaną do szpitala. Mężczyzna zaatakował także 63-letniego znajomego kobiety będącego świadkiem zdarzenia. Do czasu zamknięcia tego wydania gazety, 62-latka wciąż przebywała w szpitalu.

Jak informuje prokurator rejonowy Artur Bekulard, syn kobiety usłyszał zarzut usiłowania spowodowania ciężkiego uszkodzenia ciała matki, znęcania się nad nią, posiadania narkotyków oraz naruszenia nietykalności cielesnej świadka napaści na poszkodowaną. Jak się okazuje, 29-latek był już wcześniej karany. Jaki był motyw jego działania? - Trudno w tym momencie to ustalić. Podejrzany nie przyznaje się do sprawstwa, zasłaniając się niepamięcią – odpowiada prokurator. Dodaje, że ze względu na stan 62-latki, śledczy nie mieli jeszcze możliwości jej przesłuchania.

(ew){/akeebasubs}