Maciej Sypiański został wybrany na nowego przewodniczącego Rady Gminy Rozogi. Zastąpi Krzysztofa Trzcińskiego, który po ujawnieniu przez „Kurka” zarzutów postawionych mu przez prokuraturę, złożył rezygnację.
DWÓCH KANDYDATÓW
W piątek na nieplanowanej wcześniej sesji zebrali się radni gminy Rozogi. Powód był jeden – wybór nowego przewodniczącego Rady Gminy. Dotychczasowy Krzysztof Trzciński złożył rezygnację po tym, jak ujawniliśmy, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie postawiła mu zarzut wyłudzenia blisko 400 tys. zł.
Na nowego szefa rady zgłoszono szefów dwóch istniejących w radzie klubów: Macieja Sypiańskiego („Wspólnota Samorządowa”) i Grzegorza Kaczmarczyka („Zgodna Gmina Rozogi”). Ten pierwszy otrzymał dziesięć głosów, drugi – cztery.
- To dla mnie duże wyróżnienie i zaszczyt, ale także obowiązek – mówił tuż po ogłoszeniu wyników Maciej Sypiański. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Nowy szef rady jest zawodowym żołnierzem, ma żonę i 13-letniego syna, z którymi mieszka w Wilamowie. Tam też udziela się społecznie, pełniąc m. in. funkcję naczelnika OSP.
Co jego zdaniem jest największą bolączką gminy? - Mały budżet i niskie dochody własne z jednej strony, a z drugiej - duże potrzeby inwestycyjne. Niestety nie ma u nas wielkich przedsiębiorstw. Dlatego trzeba usilnie zabiegać o inwestorów, chociaż covid miesza nam bardzo mocno – mówi przewodniczący.
ŻYCZENIA OD OPOZYCJI I WÓJTA
Rywal, którego pokonał w wyborach na tę funkcję, Grzegorz Kaczmarczyk życzy mu powodzenia w kierowaniu radą. - Myślę, że jest świadomy, że jego zadanie nie będzie ograniczać się tylko do prowadzenia posiedzeń Rady Gminy. Na jego barkach spoczywa teraz duża odpowiedzialność. Jest drugą w samorządzie osobą po wójcie, która powinna wskazywać kierunki rozwoju gminy i zabiegać dla niej o fundusze unijne i inwestorów – mówi przewodniczący klubu „Zgodna Gmina Rozogi”.
Z optymizmem na działanie rady pod nowym przewodnictwem patrzy wójt Zbigniew Kudrzycki. - Myślę, że zasiadając już trzecią kadencję w samorządzie, poradzi sobie i nie będzie miał problemów z prowadzeniem obrad – mówi wójt. Przyznaje jednak, że zasiadanie za stołem prezydialnym może na początku go stresować, co dało się zauważyć na piątkowej sesji. - Z biegiem czasu na pewno pozbędzie się stresu, a sprzyjać będzie temu niewątpliwie fakt, że cieszy się zaufaniem swojego klubu, który jednogłośnie poparł jego kandydaturę. Życzę, aby godnie reprezentował Radę Gminę i nas wszystkich.
NIE CHCIAŁ KOMPLIKOWAĆ PRACY RADY
Ciepłe słowa usłyszał też ustępujący przewodniczący Krzysztof Trzciński. - Ze względu na sytuację w jakiej się znalazłem, uważam, że postąpiłem właściwie składając rezygnację. Nie chciałem, aby moje prywatne sprawy komplikowały pracę Rady Gminy – tłumaczył swoją decyzję Trzciński, przepraszając jednocześnie za zamieszanie, które spowodowała jego rezygnacja. - Życzymy, aby wszelkie sprawy, które były przyczyną rezygnacji ułożyły się pomyślnie – mówił w imieniu samorządowców wójt Kudrzycki.
Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Olsztynie przedstawiła Krzysztofowi Trzcińskiemu dwa zarzuty związane z prowadzoną przez niego działalnością gospodarczą. Jeden z nich mówi o doprowadzeniu Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w Warszawie do niekorzystnego rozporządzania mieniem w łącznej kwocie 387 489,58 zł. Wobec podejrzanego prokuratura zastosowała poręczenie majątkowe w wysokości 10 tys. zł, dozór policji i zakaz opuszczania kraju. Wydała też postanowienie o zabezpieczeniu majątkowym.
(o){/akeebasubs}
