Ostatnia kolejka nie była zbyt szczęśliwa dla naszych drużyn. Zwycięstwa zanotowali jedynie liderzy: szczycieńska Gwardia i Perkun Orżyny. Porażki do swoich kont dopisały oba zespoły GKS-u.
LIGA OKRĘGOWA
21. kolejka
Mazur Pisz - Błękitni Pasym 0:0
Błękitni: Brzozowski, Stępień, Brzeziński, Świercz, Konopka, Mikulak, Młotkowski (71. Kowalczyk), Kulesik, Dobrzyński, Tumanowicz (46. Zink), Sachajczuk.
Apetyt rośnie w miarę jedzenia i kibice Błękitnych liczyli, że ich zespół podtrzyma passę wyjazdowych zwycięstw. Tym razem przeciwnik był z trochę innej półki niż wcześniejsi rywale. Pasymianie pojechali do Orzysza (tam rozegrano mecz) w osłabionym składzie i z kilkoma zmianami w ustawieniu. Goście wypracowali więcej sytuacji niż gospodarze – na listę strzelców, przy odrobinie szczęścia, mogła się wpisać połowa dość skromnej meczowej kadry. Najgroźniej było jednak w 61. min pod bramką pasymian, gdy Brzozowskiego uratowało spojenie słupka i poprzeczki. {akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
W najbliższy weekend Błękitni finalizują długą serię wyjazdów. W Ełku zmierzą się z dość słabo spisującą się na wiosnę Roną.
Czarni Olecko – Śniardwy Orzysz 2:2, Łyna Sępopol – Żagiel Piecki 1:2, Orlęta Reszel – Victoria Bartoszyce 0:3, MKS Jeziorany – Mazur Ełk 1:2, Wilczek Wilkowo – MKS Korsze 1:4, Warmia Olsztyn – Vęgoria Węgorzewo 0:2, LKS Różnowo – Rona 03 Ełk 3:0.
KLASA A
17. kolejka
GKS Gietrzwałd Unieszewo - Gwardia Szczytno 2:3 (1 :2)
Bramki dla Gwardii : Rafał Krajza (22.- k.), Arkadiusz Wnuk (37.), Patryk Płoski (90.)
Gwardia: Skrajny, Woźniak, Magnuszewski , Ł. Krajza, Miłek, Ciebień (88. Kowalczyk), Balcerzak (72. Płoski), Manowski (69. Zaborowski), Kozicki (79. Murawski), R. Krajza (90. Jodełka), Wnuk (65. Chrzanowski).
W roli gospodarza wystąpił GKS, ale na prośbę drużyny z Gietrzwałdu mecz rozegrano w Szczytnie. O ile wrześniowy pojedynek obu drużyn był dla Gwardii przyjemnym spacerkiem (rekordowe 11:0), to teraz było już zdecydowanie trudniej – i to nie tylko z powodu padającego przez całe spotkanie deszczu. Rywale, którzy wiosną spisują się naprawdę dobrze, nie przyjechali tylko po to, by stracić jak najmniej bramek. Dwukrotnie odpowiadali na gole szczytnian i gdy w 78. min. doprowadzili po raz drugi do wyrównania, zaczęło zanosić się na remis. Podopieczni Mariusza Korczakowskiego walczyli do końca. Najpierw w poprzeczkę uderzył Ł. Krajza, a w doliczonym czasie bramkarz GKS-u nie opanował piłki po silnym strzale Płoskiego z rzutu wolnego i futbolówka wturlała się za linię bramkową. – Trafiliśmy na zdeterminowaną i bardzo dobrze grającą drużynę – podsumowuje trener Gwardii Mariusz Korczakowski. – Obrońcy GKS-u praktycznie nie popełniali błędów.
Tempo Ramsowo Wipsowo - Omulew Wielbark 5:4 (3:2)
Bramki dla Omulwi: Mateusz Abramczyk (29., 39. –k., 61.-k.), Kamil Krasecki (59.)
Omulew: Gwiazda (46. Piątek), A. Cieślik , Berk , Ambroziak (75. Szlaga), K. Kołakowski (90. Trzciński), Tabaka (90. Olender), Krasecki, Brodzik, Musioł, Remiszewski, M. Abramczyk.
Omulew z kilkoma ubytkami w kadrze nie poradziła sobie z niżej notowanym Tempem. Już od 4. min podopieczni Marcina Wilgi musieli gonić wynik. W 61. min wyciągnęli z 2:4 na 4:4, stworzyli kilka stuprocentowych sytuacji, ale w doliczonym czasie nadziali się na kontrę mało aktywnych w drugiej połowie gospodarzy i nie zdobyli choćby punktu. – Zagraliśmy jeden z lepszych meczów. Piłkarsko wyglądamy coraz lepiej – powiedział po spotkaniu trener Wilga. Przyczyn porażki upatruje w prostych błędach w defensywie, wynikających w paru sytuacjach z kiepskiego stanu murawy, która… niedawno za spore pieniądze była odnawiana.
KS 2010 Wrzesina – Wałpusza 07 Jesionowiec 4:4 (0:2)
Bramki dla Wałpuszy: Daniel Gołaszewski (11., 39.), Mateusz Lech (48.), Łukasz Gut (67.)
Wałpusza 07: Sygnowski, Nowakowski, A. Bagiński, Kuciński (65. D. Krupiński), Jabłonowski, M. Lech, J. Krupiński, Borowski (70. Olender), Gut, Gleba (75. Burakiewicz), Gołaszewski.
Prowadzić na 20 minut przed końcem 4:1 i nie wygrać meczu? W piłce wszystko jest możliwe, co niedawno udowodnili Błękitni Pasym. Szczęście nie zawsze jedna sprzyja naszym zespołom i dobrze grająca przez większość meczu Wałpusza musiała się cieszyć jedynie z remisu.
GKS Szczytno – GKS Stawiguda 2:4 (2:2)
Bramki dla GKS-u: Konrad Majewski (5.), Kamil Rutkowski (29.)
GKS: Skrzypczak, Gwiazda, Szczęsny (78. Kuchna), Wieczorek, M. Gut, Rutkowski (46. Mróz), Taradejna (46. J. Sosnowski), Elsner, Kisiel, Sokołowski (78. K. Miłek), Majewski.
W sobotę w Olszynach emocji nie brakowało, nie było jednak happy endu dla gospodarzy. Miejscowi wprawdzie dwukrotnie obejmowali prowadzenie, lecz później piłka wpadała tylko do bramki strzeżonej przez Skrzypczaka . Trudno o korzystny wynik, gdy w jednym meczu traci się m.in. gola samobójczego i strzelonego przez rywali bezpośrednio z rogu.
Fortuna Gagławki - GLKS Jonkowo 3:0, Senior Świątki – KS Łęgajny 2:1, Błękitni Stary Olsztyn – Burza Słupy 2:2. Wynik meczu 14. kolejki pomiędzy GKS-em Szczytno i Seniorem Świątki zweryfikowano jako walkower 3:0 dla GKS-u (na boisku 1:3).
KLASA B
13. kolejka
Start Kozłowo– Perkun Orżyny 1:3 (1:2)
Bramki dla Perkuna: Michał Filipiak (25., 81.), Dominik Olszewski (38.)
Perkun: Olender, Kacprzak (80. Dąbrowski), D. Olszewski (84. Staszewski), Len, Mazur, Bieniasz, Ciężar, Śledziński, M. Marszałek, Filipiak, Żebrowski (81. T. Bojanowski).
Perkun odniósł planowe zwycięstwo. Ozdobą meczu była bramka dla gospodarzy, zdobyta w 37. min z rzutu wolnego. Marna to jednak dla nich pociecha - wkrótce po wznowieniu gry do siatki trafił Olszewski, a pod koniec spotkania kropkę nad i postawił Filipiak.
W najbliższy weekend Perkun pauzuje, co może skutkować utratą fotela lidera.
Szansa Reszel – GKS II Szczytno 3:2 (1:1)
Bramki: dla GKS-u II – Marian Szpakowski (7.), Jakub Sosnowski (48.)
GKS II: D. Osowiecki, Szymański, Miłek (88. Pakuła), Tabaka (79. Siarnowski), P. Gromadzki, K. Gromadzki (87. K. Osowiecki), Czaplicki (70. Marciniak), Majewski (46. Rutkowski), Mikołajewski, Sosnowski, Szpakowski.
Rezerwy GKS-u miały szansę, by poprawić swój kiepski dorobek. Ten się jednak nie zmienił na lepsze. O wszystkim zdecydowały bramki stracone w końcówce spotkania, a szczególnie samobójczy gol z doliczonego już czasu.
Warmianka Bęsia – Dajtki Olsztyn 0:4, Salęt Boże – Start Kruklanki 0:3, Pisa II Barczewo – Pomarańcze Korsze 1:2. Pauzował Mini Soccer Academy Mrągowo. {/akeebasubs}
