Orlen Reklama Top

Szczytno i Chicago - te dwa różne od siebie pod każdym względem miasta stały się inspiracją dla szczytnianina, Romana Barczewskiego, który jest autorem cyklu zdjęć prezentowanych właśnie w Muzeum Mazurskim.

Szczytno, Chicago i architektura

PORÓWNAĆ DWA RÓŻNE MIASTA

Wystawę pt. „Dwa oblicza miasta. Szczytno - Chicago” można oglądać od piątku 16 stycznia w szczycieńskim muzeum. Ich autorem jest szczytnianin, Roman Barczewski, który fotografią zajmuje się dopiero od dwóch lat. Jego pierwsza wystawa odbyła się w lutym ubiegłego roku w Galerii Fotoarkady Arkadiusza Dziczka, gdzie prezentował cykl portretów „Mojry - formalizm mitu”. Wtedy też, po rozmowie z kierownik muzeum Moniką Ostaszewską - Symonowicz, zrodził się pomysł na stworzenie serii fotografii ukazujących główną ulicę Szczytna „od zaplecza”. Ten dość kontrowersyjny projekt nie doczekał się jednak realizacji, ale chęć uwiecznienia szczycieńskich zakątków za pomocą aparatu pozostała. Latem Roman Barczewski odwiedził Chicago, skąd przywiózł zdjęcia ukazujące archtekturę tej amerykańskiej metropolii.

- Wtedy zacząłem się zastanawiać, jak można by porównać te dwa, tak całkowicie różne miasta. Zapoznałem się ze starymi zdjęciami Szczytna i stwierdziłem, że nie było ono fotografowane dotąd w konwencji, którą przyjąłem - mówi Roman Barczewski. Spoiwem łączącym cykl okazała się architektura. Na czarno-białych i kolorowych fotografiach z Chicago dominują budowle charakterystyczne dla światowej metropolii - wieżowce i drapacze chmur. Jednak nie jest to jedyne oblicze tego miasta.

- Ma ono specyficzny klimat wiążący się z tym, że z jednej strony to ogromna aglomeracja, a z drugiej można zauważyć silny wpływ jeziora Michigan - mówi Roman Barczewski.

URZEKAJĄCY PARK

Zdjęcia ukazujące Szczytno zostały wykonane nocą, dzięki czemu miasto nabrało zupełnie innego wyrazu, nieznanego nawet tym, którzy tu mieszkają. Można na nich zobaczyć najbardziej charakterystyczne szczycieńskie budowle - kościół ewangelicki, wieżę ciśnień czy browar. Wiele fotografii powstało także w odrestaurowanym parku nad małym jeziorem. Oglądająca wystawę burmistrz Danuta Górska przyznała, że znacznie bardziej od amerykańskiej metropolii podoba się jej Szczytno, a zwłaszcza okolice parku.

- To obecnie jedno z piękniejszych miejsc w mieście - dzieliła się swoimi wrażeniami. Z kolei autor prac wyznał, że o wiele trudniej fotografowało mu się rodzinne miasto.

- Wszystko wydaje się tu znajome, dlatego niełatwo wydobyć z tego jakiś charakterystyczny element - zwierzał się „Kurkowi”.

Roman Barczewski ma 34 lata. Skończył filozofię i socjologię na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Obecnie doktoryzuje się w dziedzinie socjologii na Uniwersytecie Warszawskim. Mieszka w Pucku.

(łuk)/Fot. E. Kułakowska