W Szczytnie najubożsi mieszkańcy nie otrzymują artykułów spożywczych z Banku Żywności. Wsparcie takie rocznie trafiało
do ponad 1300 osób. Dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej tłumaczy, że to skutek przewlekłych unijnych procedur związanych
z wdrażaniem kolejnego programu pomocowego. W mieście brakuje
też organizacji pozarządowej, która podjęłaby się dystrybucji żywności.
TO BYŁA DUŻA POMOC
Pani Danuta ze Szczytna jest jedną z ponad 1300 osób, które korzystały z darmowych artykułów pochodzących z Banku Żywności. Kobieta przyznaje, że było to dla niej duże wsparcie.
- Mieszkam samotnie, jestem inwalidką. Dzięki darmowej żywności mogłam nieco zaoszczędzić na domowym budżecie – mówi. Dodaje, że z pomocy korzystało także wiele rodzin wielodzietnych. Od pewnego czasu w Szczytnie żywność nie jest już wydawana. - To dziwne, zwłaszcza że w innych gminach powiatu nadal się to odbywa – mówi pani Danuta.
PRZEWLEKŁE PROCEDURY
Jak się okazuje, problemy z dystrybucją artykułów spożywczych dla najuboższych pojawiły się nie tylko w Szczytnie.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Pasymiu Krystyna Kabała informuje, że żywność trafiła tam do potrzebujących w pierwszym kwartale roku. Kolejna transza miała być rozdana w lipcu, ale tak się nie stało.
- Magazyny są obecnie puste, czekamy na podpisanie nowych umów – mówi kierownik, dodając, że finansująca program pomocy Unia Europejska zamierza zmienić jego zasady.
- Nie zgodziła się ona, by dystrybucja żywności odbywała się na tych samych zasadach co do tej pory – mówi kierownik. W gminie Pasym z tej formy wsparcia korzysta 500 osób. Dystrybucją artykułów zajmuje się Forum Kobiet Polskich, na którego czele stoi Jadwiga Łęczek.
Dyrektor szczycieńskiego MOPS-u Hanna Bojarska potwierdza, że przerwa w dostarczaniu żywności spowodowana jest unijnymi procedurami.
- Jeden program unijny będzie zastąpiony drugim. To czasochłonny proces, wymagający m.in. regulacji aktów prawnych oraz akceptacji dokumentów przez Komisję Europejską – tłumaczy dyrektor. Nie wie, jak długo to wszystko potrwa. Z informacji uzyskanych przez nią w ministerstwie wynika, że pomoc może być przywrócona jeszcze w ostatnim kwartale tego roku. - Nie jest to jednak wcale pewne – zastrzega dyrektor. Drugą barierą w dystrybucji żywności w Szczytnie jest brak chętnej do podjęcia się tego organizacji pozarządowej.
- Przetarg na to zdanie był ogłaszany już dwa razy, ale nikt się nie zgłosił – mówi Hanna Bojarska.
Pani Danuta tymi ostatnimi wyjaśnieniami jest zaskoczona. - Nie rozumiem tego. Mamy przecież tyle stowarzyszeń, które na swoją działalność otrzymują dotacje z miasta, a jak przychodzi co do czego, to nie podejmują się pomocy osobom jej potrzebującym – nie kryje goryczy.
Ewa Kułakowska
{/akeebasubs}
