Od dłuższego już czasu lokalne połączenia kolejowe są wykonywane głównie przy użyciu autobusów szynowych. Tym samym możliwość podróżowania tradycyjnym składem złożonym z lokomotywy i wagonów po naszych trasach, staje się pomału atrakcją. Taką mają ostatnio pasażerowie korzystający z linii Olsztyn – Szczytno.
Od kilkunastu dni na szczycieńskim dworcu zaczęły się pojawiać stare składy kolejowe, prowadzone przez lokomotywy. Szczególnie często kursują obsługując popołudniowe połączenia ze stolicą województwa. O dziwo, bardzo wielu wysiadających z nich pasażerów chwali sobie możliwość podróżowania kilkudziesięcioletnimi wagonami ciągniętymi przez równie wiekowe lokomotywy. Na szczycieńskim dworcu zagościła chociażby lokomotywa SU-45 o numerach taborowych 079, która wyprodukowana została w... 1973 roku.
{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
- Mimo że wagony są o wiele starsze niż szynobusy i swoje już mają za sobą, a temperatura w nich panująca nie jest tak wysoka, jak w szynobusach mają o wiele wygodniejsze siedziska - mówił nam pan Stefan. - W środku szynobus bardziej przypomina wnętrze nowszych
autobusów komunikacji miejskiej z plastikowymi fotelami niż pociągu. Pani Dorota, która jak mówi, każdą chwilę podróży przeznacza na czytanie książek, zwróciła również uwagę, że w tradycyjnych wagonach jest znacznie ciszej, dzięki czemu może lepiej skupić się na lekturze. - Poza tym dla mnie podróż takimi wagonami ma walory także sentymentalne. Trasę do Olsztyna pokonuję kilka razy w tygodniu od ponad 20 lat i nigdy nie uważałam szynobusów za zbyt wygodny środek lokomocji.
Jak się okazuje, cała sytuacja spowodowana jest dosyć przypadkowym zbiegiem okoliczności. Pojazdy szynowe, podobnie jak i samochody, muszą co pewien określony przebieg kilometrów lub okres eksploatacji, zostać poddane odpowiednim przeglądom technicznym. Jako że autobusy szynowe były kupowane przez samorząd wojewódzki w krótkich odstępach czasowych, nadszedł czas gdy niemal jednocześnie musiały zostać odesłane na przegląd techniczny. Tym samym, nie mając odpowiedniej liczby pojazdów, wykonawca usługi musiał powrócić do koncepcji składania składu z lokomotywy i odpowiedniej ilości wagonów. Jak mówi Stanisław Wojciechowski, dyrektor warmińsko mazurskiego Oddziału Przewozów Regionalnych, jest to sytuacja wyjątkowa i potrwa do czasu, uzyskania sprawności technicznej autobusów szynowych. Dodaje także, że obsługiwanie połączeń z wykorzystaniem lokomotyw i wagonów jest rozwiązaniem znacznie droższym.
Łukasz Łogmin
{/akeebasubs}
