Wielkimi krokami zbliżają się wybory samorządowe, w trakcie których będzie obowiązywał nowy podział miasta na okręgi. Przygotowana przez sekretarza Lucjana Wołosa propozycja nie spodobała się wszystkim radnym. Uwagi do niej zgłasza nestorka szczycieńskiej Rady Miejskiej, Ewa Czerw.
Znana jest już propozycja podziału miasta na okręgi wyborcze, w których mieszkańcy będą wybierać swoich przedstawicieli w jesiennych wyborach samorządowych. Uchwałę w tej sprawie radni mają podjąć na piątkowej sesji 30 marca. Wiadomo jednak, że propozycja podziału opracowana przez sekretarza urzędu Lucjana Wołosa nie wszystkim przypadła do gustu. Zakłada ona powstanie czterech okręgów, których granice wyznaczają przebiegające przez Szczytno drogi krajowe.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
Co ciekawe, propozycja sekretarza podoba się za to radnym opozycji. To może dziwić, bo przy poprzednich podziałach często wyrażali swoje niezadowolenie, sugerując, że okręgi były wyznaczane na ich niekorzyść. Ze stanowiskiem radnej Czerw nie zgadza się m.in. radny opozycyjnego klubu „Razem dla Mieszkańców”, Paweł Malec.
– Idąc pani tokiem rozumowania, każdy powinien być niezadowolony, bo każdemu coś zabrano, a coś inneg o dołożono – uważa Malec.
– Mnie ten podział pasuje, bo wreszcie będzie czytelny dla mieszkańców – wtóruje mu inna przedstawicielka opozycji w radzie, Agnieszka Kosakowska.
(ew){/akeebasubs}
