Roman Doroszko nie jest już radnym gminy Rozogi. Składając rezygnację, jako przyczynę podał sprawy osobiste.

Tajemnicza rezygnacja radnego
Roman Doroszko – Ja też mam swoje życie prywatne i chyba z przyczyn osobistych mogę zrezygnować z mandatu radnego

Ta informacja zaskoczyła nawet najbliższych kolegów Romana Doroszki w Radzie Gminy Rozogi. Radny, który kierował pracami komisji planowania, finansów i infrastruktury społecznej, nie chce już zasiadać w tym gronie. {akeebasubs !*}

 

 

Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.

{/akeebasubs}{akeebasubs *} Jako powód podaje sprawy osobiste. Nie chce jednak zdradzić co się za tym kryje.

-Wyborcom należy się wyjaśnienie, skąd taka decyzja? - pytamy radnego. - Ja też mam swoje życie prywatne i chyba z przyczyn osobistych mogę zrezygnować – odpowiada. Czy to jego definitywne rozstanie z pracą w samorządzie? Czy wystartuje w kolejnych wyborach?

- Zachowam to dla siebie – ucina dalsze spekulacje. Jak jego rezygnację odbierają inni samorządowcy? - Jestem bardzo zaskoczony, ale skoro powołuje się na przyczyny osobiste, muszę jego wybór uszanować – mówi wójt Zbigniew Kudrzycki. Podkreśla, że współpraca z nim przez całą kadencję układała się bardzo dobrze.

- Nie wiem co się za tym kryje, jestem zszokowany tak jak inni – przyznaje radny Maciej Sypiański. Niektórzy radni, oprócz zaskoczenia, podkreślają rozczarowanie decyzją Doroszki. - Rada Gminy to nie jest piaskownica. Tam, jak zaczyna się dziecku nudzić, może zabrać zabawki i iść do domu. Tu nie wypada – słyszymy od jednego z nich. - Sprawa jest dziwna tym bardziej, że przecież za pół roku kończy się kadencja – dodaje.

Co o rezygnacji radnego sądzi Mieczysław Dzierlatka, z którym najczęściej toczyli spory na forum rady? - Też jestem zaskoczony, ale nie sądzę, aby jego odejście w jakikolwiek sposób zakłóciło pracę naszego samorządu – mówi radny.

Roman Doroszko zatrudniony jest w Nadleśnictwie Spychowo jako podleśniczy w Leśnictwie Klon.

(o){/akeebasubs}