Na przełomie listopada i grudnia na cmentarzu wojennym znajdującym się obok Gminnego Ośrodka Kultury w Wielbarku przeprowadzono ekshumacje 61 żołnierzy niemieckich poległych w II wojnie światowej. Cała operacja owiana jest mgłą tajemnicy, bo niewiele wiedzą o niej zarówno władze gminy, jak i Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków w Olsztynie. Wiadomo jednak, że zgodę na ekshumację wydał Instytut Pamięci Narodowej.
WYDOBYLI SZCZĄTKI 61 ŻOŁNIERZY
Informacja o ekshumacji pojawiła się kilka dni temu na profilu „Historia Wielbarka i wielbarskich okolic”. Wynika z niej, że na przełomie listopada i grudnia, na cmentarzu wojennym znajdującym się obok remizy OSP i Gminnego Ośrodka Kultury w Wielbarku, grupa archeologów przeprowadziła szereg prac mających na celu wydobycie szczątków 61 niemieckich żołnierzy poległych w czasie II wojny światowej. Docelowo miały one być przeniesione na inny cmentarz wojenny w Bartoszach koło Ełku.{akeebasubs !*}
Aby zapoznać się z pełną treścią artykułu zachęcamy
do wykupienia e-prenumeraty.
PRZENOSINY Z CMENTARZA NA CMENTARZ
Cała operacja budzi w lokalnym środowisku kontrowersje, zwłaszcza że wszystko odbyło się w tajemnicy. - Zazwyczaj archeolodzy prowadzący tego typu prace chętnie o nich informują. W tym przypadku tak nie było – mówi regionalista i historyk Witold Olbryś.
Jednak najbardziej w całej sprawie zastanawia go to, po co przenoszono szczątki żołnierzy z jednego cmentarza wojennego na inny. - Po co zakłócać spokój zmarłym? - pyta Olbryś. Niewiele na temat ekshumacji wie burmistrz Wielbarka Grzegorz Zapadka. - My nie mamy żadnych oficjalnych informacji na ten temat. Nie wydawaliśmy też na to żadnej zgody – mówi włodarz. Przyznaje, że zaskoczeniem dla niego jest to, że na cmentarzu, który w świadomości mieszkańców zawsze funkcjonował jako pierwszowojenny, spoczywały przez lata szczątki żołnierzy z okresu II wojny światowej. Dla regionalistów nie jest to jednak nowa informacja. - Pochówki te zostały opisane w dzienniku niemieckiej urzędniczki przebywającej w Wielbarku aż do ewakuacji w 1945 r. Wspomina ona o tym, że na cmentarzu pochowano żołnierzy z lazaretu mieszczącego się w wielbarskiej szkole – mówi Witold Olbryś, dodając, że Niemcy swoje straty wojenne mają bardzo dobrze opisane i policzone.
ZGODA OD PREZESA IPN
Nieco więcej na temat ekshumacji dowiedzieliśmy się od Bartłomieja Skrago z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Olsztynie, choć i jego wiedza na ten temat jest dość skąpa. - Ta sprawa trafiła do nas tylko dlatego, że cmentarz znajduje się na będących pod ochroną konserwatorską nawarstwieniach kulturowych – tłumaczy. Jak mówi, ekshumacje przeprowadzono na mocy decyzji prezesa Instytutu Pamięci Narodowej z marca tego roku. - Myśmy nakazali prowadzenie prac pod nadzorem archeologicznym, jednak ten nie dostarczył nam żadnego sprawozdania – informuje Bartłomiej Skrago. Dodaje, że IPN decyzję o ekshumacji wydał na wniosek niemieckiego Volksbundu, organizacji zajmującej się m.in. pochówkami żołnierzy z okresu II wojny światowej.
Jak tłumaczy z kolei rzecznik IPN Rafał Leśkiewicz, ekshumacje odbywają się ma mocy międzynarodowej umowy i dotyczą nie tylko Niemców, ale także Rosjan poległych na terenie obecnej Polski. - Odbywa się to niejako z automatu, na wniosek strony zainteresowanej – mówi rzecznik.
(ew){/akeebasubs}
